Reklama

Reklama

ME 2020. Finlandia otrzyma pomoc od selekcjonerów Szwecji i Norwegii

Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Finlandii, która po raz pierwszy w historii zagra w mistrzostwach Europy, Markku Kanerva odbędzie serię spotkań ze szwedzkimi szkoleniowcami - Larsem Lagerbaeckiem prowadzącym Norwegię i Janne Anderssonem trenującym Szwecję.

Chce się od nich dowiedzieć jak przygotować się do turnieju i jak na nim grać.

"Szwedzki futbol zawsze nam imponował, a zwłaszcza Lars Lagerbaeck, który wprowadził Islandię na Euro 2016 i osiągnął spektakularny sukces dochodząc do ćwierćfinału. Rozpoczynając eliminacje chcieliśmy być właśnie drugą Islandią i jak na razie nam się udało. Kolejną fazą będzie jednak sam turniej, a my nie wiemy jak przygotować taktykę, jak gospodarować siłami i jakich nieprzewidzianych sytuacji można oczekiwać" - powiedział Kanerva na antenie kanału fińskiej telewizji YLE.

Reklama

"Poza tym chcę się dowiedzieć od Lagerbaecka i Anderssona jak to jest prowadzić drużynę na mistrzostwach, ponieważ ja jestem przecież debiutantem" - dodał.

Obaj szwedzcy selekcjonerzy zgodzili się na spotkania i bardzo chętnie udzielą Finowi wskazówek, wszystkich możliwych informacji i przekażą swoje doświadczenia.

Zdaniem Kanervy szczególnie pomoc Lagerbaecka będzie bezcenna, ponieważ posiada ogromne doświadczenie z gry na wielu wielkich turniejach. Wystąpił na ME cztery razy, trzy ze Szwecją w latach 2000, 2004 i 2008 oraz w 2016 z Islandią. Na mistrzostwach świata był trzy razy, ze Szwecją w 2002 i 2006, a także w 2010 z Nigerią. "Chcę się dowiedzieć jak szef drużyny powinien funkcjonować mentalnie znajdując się pod stałą presją" - powiedział fiński szkoleniowiec.

Finlandia zmierzy się w fazie grupowej z Belgią, Rosją i Danią. Przed ME rozegra cztery mecze towarzyskie, w marcu z Polską i Francją, a w czerwcu ze Szwecją i Estonią.

"Udało nam się pozyskać idealnych rywali. Od początku chciałem spotkać się z Polską i Szwecją, lecz fakt, że zagramy z Francją, która jest przecież mistrzem świata, jest czymś niesamowitym" - podkreślił Kanerva.

Zbigniew Kuczyński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje