Reklama

Reklama

Marcin Burkhardt rozdwojony

Igrzyska olimpijskie czy mistrzostwa Europy - obie imprezy w jednakowym stopniu kuszą Marcina Burkhardta, który ma na swoim koncie występy zarówno w drużynie Pawła Janasa jak i Edwarda Klejndinsta.

- Pojadę tam, gdzie mnie będą chcieli - powiedział w wywiadzie dla "Sportu" piłkarz Amiki, który na mecz z Węgrami został powołany do "dorosłej kadry". - Pewnie, że obydwa cele są kuszące. Na olimpiadę - wiadomo - pojechać można raz w życiu. Czegoś byłoby szkoda. Ale... chciałbym, żeby trenerzy - i ja - stanęli przed takim dylematem.

W kadrze jest także inny młody zawodnik Sebastian Mila. Janas jednego z nich zapewne odeśle do młodzieżówki. - Lubię pracować pod presją rywalizacji w zespole - stwierdził Burkhardt. - To dobry - jak na mnie - sposób na załapanie formy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje