Reklama

Reklama

ManU wykorzystał wpadkę Chelsea

Manchester United pokonał u siebie Wigan Athletic 3:1, a Chelsea Londyn tylko zremisowała na własnym stadionie z Reading FC 2:2 w najważniejszych meczach 20. kolejki Premier League.

"Boxing Day", czyli dzień rozdawania prezentów, był więc szczęśliwy dla podopiecznych sir Alexa Fergusona, którzy umocnili się na prowadzeniu, powiększając do czterech punktów przewagę nad Chelsea.

Reklama

Remis podopiecznych Jose Mourinho jest na pewno sporym zaskoczeniem. Faworyzowani gospodarze dwukrotnie prowadzili na Stamford Bridge po strzałach Didiera Drogby (38. i 72. min), ale zespół z Reading za każdym razem doprowadzał do wyrównania. Na 1:1 wyrównał strzałem głową Leroy Lita, a gol na 2:2 padł w przedziwnej sytuacji. Akcję lewą stroną przeprowadził Kevin Doyle, który dośrodkował w pole karne Chelsea. Futbolówkę próbował wybić Ashley Cole, ale uczynił to tak nieszczęśliwie, iż ta odbiła się od Michaela Essiena i wpadła do siatki.

Grający później Manchester United wiedział już o wpadce londyńczyków i w pełni ją wykorzystał, choć do przerwy w starciu z Wigan utrzymywał się bezbramkowy remis.

Na drugą połowę Ferguson wpuścił jednak do gry Cristiano Ronaldo (zastąpił Darrena Fletchera), który między 47. a 50. minutą rozstrzygnął losy meczu, zdobywając dwa gole. Przy drugiej bramce miał sporo szczęścia, bowiem jego strzał z rzutu karnego obronił Chris Kirkland i potrzebna była celna dobitka.

Wynik na 3:0 dla ManU podwyższył Ole Gunnar Solskjaer, a honorowego gola dla gości zapisał na swoim koncie Leighton Baines, który skutecznie wykonał "jedenastkę" tuż przed upływem czasu gry.

Zobacz WYNIKI oraz ZDOBYWCÓW GOLI w 20. kolejce

oraz

TABELĘ Premier League

Dowiedz się więcej na temat: united | Premier League | Manchester | Manchester United

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje