Reklama

Reklama

"Mam nadzieję, że nie zaszkodzi to Euro"

Były trener reprezentacji Polski, a obecnie senator Antoni Piechniczek nie krył zaskoczenia poniedziałkowym wprowadzeniem kuratora do PZPN.

"Nie spodziewałem się takiej decyzji. Trudno wyrokować, co będzie dalej. Gramy przecież "za chwilę" arcyważne mecze eliminacji mistrzostw świata, za miesiąc miał się odbyć zjazd wyborczy związku. Dziś wiemy, że w planowanym terminie go nie będzie. Słyszy się głosy, że potrzeba nowych ludzi, ale ... gdzie oni są?" - powiedział Piechniczek.

Senator wyraził nadzieję, że wprowadzenie kuratora nie zaszkodzi przygotowaniom do Euro 2012. "Gdyby tak miało być, byłby to samobójczy gol strony rządowej. Sądzę jednak, że zarówno minister Mirosław Drzewiecki jak i premier Donald Tusk wiedzą co robią. Przecież kontaktowali się z szefem UEFA Michelem Platinim" - dodał Piechniczek, członek zawieszonego zarządu PZPN.

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: senatorowie | PZPN | piechniczek | Antoni Piechniczek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje