Reklama

Reklama

Makelele zagra dla Francji

Powiedział i zrobił. Strajkujący w Madrycie od kilku dni, defensywny pomocnik Realu, Claude Makelele zgodnie z deklaracją przyjechał na zgrupowanie reprezentacji Francji, która w środę zagra w Genewie towarzyski mecz ze Szwajcarią.

Wyjazd Makelele wywołał wściekłość dyrektora sportowego "Królewskich" Jorge Valdano, który apeluje do władz francuskiej federacji, aby nie pozwoliła niesfornemu piłkarzowi na grę w zespole Jaquesa Santini.

Valdano ostrzega, że klub w najbliższych dniach zastosuje wobec piłkarza sankcje, jeśli ten nie wróci do treningów z drużyną.

- Skoro przedstawił nam zaświadczenie lekarskie, w trosce o jego zdrowie nie dopuścimy, aby zagrał w Genewie. Dopóki nie wytłumaczy się ze swojego zachowania przed klubem nie może grać w meczach reprezentacji. - wyjaśnia na łamach dziennika "Marca" Valdano.

Reklama

Słowa Argentyńczyka nie przekonują piłkarza i o dziwo sztabu szkoleniowego Francji, który nie widzi przeszkód, aby Makelele w środę zagrał.

Negocjujący sprawę podwyżki dla Makelele (z 1,4 miliona euro rocznie na 3,4 ) agent piłkarza Marc Roger twierdzi, że dostał już ofertę kontraktu od Chelsea. - Makelele nie założy innej koszulki klubowej dopóki nie wypełni warunków kontraktu - odpowiada uparcie na słowa Rogera, Jorge Valdano.

Makelele ma podpisany kontrakt z Realem obowiązujący do 30 czerwca 2006 roku. Klauzula zerwania kontraktu wynosi blisko 90 milionów euro.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama