Reklama

Reklama

Mający kłopoty z prawem szef Serbskiej Federacji Piłkarskiej zrezygnował z funkcji

Prezes Serbskiej Federacji Piłkarskiej Slavisa Kokeza ustąpił ze stanowiska. Działacz łączony jest z grupą kibiców Partizana Belgrad, która oskarżona jest o morderstwo, porwanie, znęcanie się i handel narkotykami.

Kokeza w liście zaznaczył, że zamierza teraz skupić się na odbudowaniu swojego wizerunku. Jak dodał, chce też za sprawą rezygnacji zapewnić przygotowującej się do rozpoczęcia eliminacji do mistrzostw świata 2022 drużynie narodowej potrzebnego spokoju i stabilizacji. Serbowie w środę zmierzą się u siebie z Irlandią.

W lutym policja przesłuchała działacza ze względu na jego powiązania z objętą śledztwem grupą sympatyków Partizana. Z doniesień medialnych dotyczących sprawy wynika, że poza wspomnianymi przestępstwami planowała ona też m.in. zabójstwo Aleksandara Vucica. Kokeza - partyjny sojusznik prezydenta Serbii - w swoim liście określił, że łączenie go z takimi brutalnymi zbrodniami to niebezpieczne kłamstwa.

Reklama

Szefem serbskiej federacji był od maja 2016 roku.

Jak twierdzą cytowani przez agencję AP analitycy, władze kraju z Bałkanów od dawna tolerowały chuligaństwo, które często skutkowało przemocą i wybuchami nacjonalizmu na stadionach. Skrajnie prawicowi kibice piłkarscy byli często widywani na prorządowych wiecach promujących nacjonalistyczny program polityczny. W zamian pozwolono im prowadzić nielegalną działalność biznesową. 

an/ sab/



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje