Reklama

Reklama

Mają genialnych i bardzo drogich piłkarzy. Osiągną sukces?

"Nie jesteśmy złotym pokoleniem" - przekonują piłkarze reprezentacji Belgii, którzy 7 września rozpoczną zmagania o awans do mistrzostw świata w Brazylii w 2014 roku. Jednak wielu z nich występuje z powodzeniem w najlepszych ligach w Europie.

W poniedziałek do Zenitu St Petersburg przeniósł się 23-letni Axel Witsel, za którego rosyjski klub zapłacił Benfice Lizbona ok. 40 mln euro. Tyle samo kosztował kupiony tego lata przez Chelsea Londyn o dwa lata młodszy Eden Hazard. Ten drugi, choć wystąpił dopiero w trzech meczach ligowych, wypracował już dla swojej drużyny sześć goli i strzelił jednego - a zespół lidera angielskiej ekstraklasy zdobył dotychczas w sumie osiem bramek.

Reklama

Z kolei 25-letni Moussa Dembele odszedł ze stołecznego Fulham, aby dołączyć za 19 mln euro do lokalnego rywala - Tottenhamu. "Kogutów" zasilił także w tym roku jego równieśnik Jan Vertonghen - kosztował 12,5 mln euro.

Belgowie są kapitanami w drużynie mistrza Anglii Manchesteru City (Vincent Kompany) oraz trzeciej drużyny ubiegłego sezonu Arsenalu Londyn (Thomas Vermaelen). Marouane Fellaini, piłkarz o charakterystycznej fryzurze, reprezentuje barwy Evertonu, w którym rozpoczął sezon w najlepszy możliwy sposób: 24-letni pomocnik zdobył zwycięską bramkę i został zawodnikiem meczu pierwszej kolejki z Manchesterem United (1:0).

Wreszcie, bramkarz Chelsea Thibaut Courtois, który przebywa obecnie na wypożyczeniu w Atletico Madryt, pod koniec sierpnia wywalczył wraz z hiszpańską drużyną Superpuchar Europy, pokonując w Monako właśnie londyńczyków 4:1.

Belgijska prasa wyliczyła, że przewidywany wyjściowy skład reprezentacji na pierwszy mecz eliminacji mundialu w Brazylii (7 września z Walią) będzie trzecim najdroższym na świecie. Warci łącznie ok. 180 mln euro piłkarze ustępują pod tym względem jedynie Portugalii i Brazylii.

Pomimo tych statystyk, zarówno sami piłkarze, jak i trener kadry Marc Wilmots, nie popadają w przesadny optymizm. - Dobry zespół ocenia się wyłącznie po wynikach - skwitował szkoleniowiec, który sam 70 razy reprezentował kraj w latach 1990-2002.

W sierpniu Belgia niespodziewanie pokonała w meczu towarzyskim Holandię 4:2. Z drugiej strony warto pamiętać, że od 2002 roku państwo to nie uczestniczyło w żadnym ważnym turnieju finałowym.

- Niczego nie osiągnęliśmy, musimy twardo stąpać po ziemi. Jeśli poprawimy wynik naszych rodaków z 1986 roku (Belgia dotarła wówczas do półfinału MŚ - red.), to będziecie mogli mówić, że nadeszła "złota era". Poczekajmy jeszcze kilka lat - powiedział dziennikarzom 19-letni napastnik Chelsea Romelu Lukaku, który przebywa obecnie na wypożyczeniu w West Bromwich Albion.

Cztery dni po piątkowym spotkaniu z Walią, Belgowie podejmą na własnym stadionie Chorwację. W grupie A rywalizują także: Macedonia, Serbia i Szkocja.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama