Reklama

Reklama

Magiera: Byliśmy zdecydowanie lepsi

Jacek Magiera strzelił trzecią i chyba najładniejszą bramkę dla Legii Warszawa w wygranym 4:1 meczu z Wisłą Kraków. Pomocnik stołecznej drużyny, rozegrał znakomite spotkanie i był jednym z lepszych piłkarzy na boisku.

- Za komentarz wystarczy wynik - powiedział po wyjściu z szatni. - Byliśmy zdecydowanie lepsi, przede wszystkim w drugiej połowie. Cieszymy się z tego, że pokazaliśmy Wiśle, że jesteśmy bardzo dobrym zespołem i nie tak łatwo jest u nas wygrać.

Magiera zdaje sobie sprawę, że po tak świetnym występie oczekiwania kibiców względem drużyny znacznie wzrosną.

- Nie możemy popadać jednak w samozadowolenie, tylko utrzymać tę formę. Wszystko przed nami. Łatwiej gra nam się z drużynami, które grają otwartą piłkę - jaką gra np. Lech, Wisła czy Groclin. Trudności sprawiają nam natomiast takie zespoły, jak Górnik Polkowice czy Łęczna, które skupiają się jedynie na obronie. Wtedy właśnie brakuje przede wszystkim strzałów z dystansu - stwierdził pomocnik Legii.

Reklama

- Na pewno cieszę się, że strzeliłem bramkę. Najpiękniejsza bramka sezonu? Nie myślę o tym, do końca ligi pozostało jeszcze wiele kolejek, chcę grać jak najlepiej i - jak kiedyś przeczytałem zdanie trenera Lucjana Brychczego - nie ma ładnych bramek, są tylko ważne. Dzisiaj ta bramka była ważna. W Legii jest dwudziestu wyrównanych zawodników i każdy chce grać. Pierwszy czy dwudziesty, który siedzi na ławce, jest równie wartościowy jak ten, co gra - dodał Magiera.

Mecz Legia - Wisła sędziował Słowak Lubos Michel, który otrzymał ocenę bardzo dobrą.

- Nie odczuwaliśmy na boisku tego, że był to Słowak. Mówił po polsku i w pewnych momentach zapominaliśmy o tym, że jest obcokrajowcem. Myślę, że sędziowanie było dobre i należą się arbitrowi bardzo duże brawa - zakończył Magiera.

Posłuchaj wypowiedzi Jacka Magiery dla RMF FM.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama