Reklama

Reklama

Łzy Rasiaka

- Do strzału wyznaczony był Idiakez. Nie czuł się jednak na siłach i przekazał ten obowiązek mnie - powiedział na łamach "Super Expressu" napastnik Derby County, Grzegorz Rasiak.

- Do strzału wyznaczony był Idiakez. Nie czuł się jednak na siłach i przekazał ten obowiązek mnie - powiedział na łamach "Super Expressu" napastnik Derby County, Grzegorz Rasiak.

W 80. minucie rewanżowego meczu playoffs Championship z Preston North End (0:0), Rasiak nie wykorzystał rzutu karnego. Pierwsze spotkanie zakończyło się zwycięstwem piłkarzy Preston 2:0 i to oni awansowali do finału playoffs.

- Nie potrafiłem ukryć emocji, bo tak mi zależało na tym awansie! Ostatni raz płakałem na boisku ładnych parę lat temu, kiedy z młodzieżówką tylko zremisowaliśmy z Armenią - stwierdził Rasiak.

- Rozmawiałem z trenerem George'em Burleyem. Obiecał, że jeżeli przyjdzie korzystna propozycja, to Derby nie będzie mnie blokować. Pewnie, że chciałbym zagrać w Premiership, ale nie chcę iść do klubu z dołu tabeli. Jeżeli nie odejdę, to mam się zgłosić na trening Derby 7 lipca - dodał polski napastnik.

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama