Reklama

Reklama

Łukasz Skorupski okradziony. Zrabowano mu i rodzinie rzeczy warte majątek

Łukasz Skorupski i jego rodzina zostali okradzeni, kiedy piłkarz rozgrywał mecz Bologna - Napoli. W ich domu doszło do włamania, zrabowano wiele drogocennych przedmiotów. Ich wartość szacowana jest na ok. 70 tysięcy euro. Skorupski nie jest jedynym polskim sportowcem, który padł ofiarą złodziei we Włoszech. Podobny los spotkał Arkadiusza Milika.

Na początku bieżącego tygodnia dom Łukasza Skorupskiego został obrabowany, podczas gdy piłkarz i jego rodzina (żona Matilde z synem) przebywali na Stadio Renato Dall'Ara, gdzie bramkarz rozgrywał mecz Bologna - Napoli, poinformował "Przegląd Sportowy". Drużyna z nim między słupkami uległa rywali 0-2, a po powrocie do domu Polak właściwie od razu zauważył ślady włamania. Zawiadomił policję. Śledczy wszczęli dochodzenie.

Określono konkretne straty. Złodzieje ukradli zegarki, biżuterię, a nawet ubrania. Wartość skradzionych przedmiotów szacowana jest na 70 tysięcy euro, czyli po przeliczeniu przeszło 300 tysięcy złotych.

Reklama

SERIE A. BOLOGNA - FIORENTINA. "ROSSOBLU" PRZEGRYWAJĄ, SKORUPSKI "WROBIONY" W KARNEGO

Łukasz Skorupski okradziony. Wcześniej podobny los spotkał Arkadiusza Milika i nie tylko

Skorupski nie jest pierwszym polskim piłkarzem, który został okradziony we Włoszech. Wcześniej podobny problem miał Arkadiusz Milik. W 2018 roku, kiedy grał dla SSC Napoli, spotkała go bardzo nieprzyjemna sytuacja. Gdy wracał do domu po meczu z Liverpoolem, do jego samochodu podjechało dwóch motocyklistów. Doprowadzili do zatrzymania auta, a jeden z rabusiów przyłożył Milikowi pistolet do głowy i zażądał, by sportowiec natychmiast oddał mu zegarek marki Rolex. Polak wykonał polecenie, na szczęście nic mu się nie stało. Tuż po tym, gdy rabusie odjechali, Milik zawiadomił o sprawie policję.

Dwa lata później w ten sam sposób okradziono Samu Castillejo z AC Milan. Dwóch mężczyzn podjechało na skuterach do jego auta i zmusiło piłkarza do oddania zegarka.

Włamania i rabunki są częste we Włoszech, o czym przekonało się już wielu piłkarzy. W październiku 2019 roku czterech zamaskowanych bandytów wtargnęło do mieszkania niegdysiejszego gwiazdora reprezentacji Włoch i Juventusu Turyn. Gdy do tego doszło, Claudio Marchisio i jego rodzina przebywali w domu i zostali zastraszeni przez włamywaczy, którzy grozili im bronią i śrubokrętami. Zmusili piłkarza do otworzenia sejfu i oddania wszystkich kosztowności: biżuterii, pieniędzy oraz drogocennych zegarków. 

Złodzieje okazję na rabunek zwęszyli także podczas... pogrzebu legendy włoskiej piłki. Gdy najbliżsi żegnali Paula Rossiego, okradziono jego dom w Toskanii. Skradziono wiele drogocennych przedmiotów, w tym pamiątkowy zegarek i biżuterię.

BOLOGNA - CAGLIARI. PARADA SKORUPSKIEGO, EMOCJE W KOŃCÓWCE

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy