Reklama

Reklama

Łukasz Piszczek na ławce trenerskiej swojego klubu

Piękna kariera Łukasza Piszczka w Borussii Dortmund formalnie dobiegnie końca za nieco ponad miesiąc, 30 czerwca. Swoją najbliższą przyszłość "Piszczu" wiąże z klubem LKS Goczałkowice-Zdrój, który współprowadził w środowym meczu z Pniówkiem Pawłowice.

Piszczek definitywnie zdecydował, że w futbolem na najwyższym poziomie chce się pożegnać w chwili, gdy sam prezentuje wysoki poziom. I tak zapamiętany, jako legenda Borussii, z wszystkimi honorami żegna się z klubem z Zagłębia Ruhry po niespełna jedenastu latach obfitujących w liczne sukcesy.

Teraz przystankiem "Piszcza" będzie bliski sercu klub z Goczałkowic-Zdroju, który prowadzą jego ojciec i brat.

Po formalnym wygaśnięciu kontraktu z BVB Piszczek oficjalnie będzie mógł rozgrywać mecze w barwach klubu grającego na czwartym poziomie rozgrywek, a nawet zostać jego pierwszym trenerem.

Reklama

Póki co zaliczył inny debiut, a mianowicie pełnił obowiązki drugiego szkoleniowca podczas środowego meczu z Pniówkiem Pawłowice. Dla gospodarzy i "Piszcza" nie było to udane spotkanie, bo z trzech punktów cieszyli się wyżej notowani przyjezdni, którzy wygrali 2-1.

Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Piszczek | LKS Goczałkowice Zdrój

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje