Reklama

Reklama

Lothar Matthaeus obiektem żartów i uszczypliwości

Jeden z najlepszych niemieckich piłkarzy w historii Lothar Matthaeus wystąpi w programie telewizyjnym, który będzie realizowany w konwencji reality show. "Chcę pokazać ludziom, kim naprawdę jestem" - uzasadnił w nim udział 50-latek.

Niemieccy specjaliści od mediów uważają, że głównym celem występu w programie jest poprawienie wizerunku byłego kapitana reprezentacji Niemiec, który dwa razy zagrał w finale mistrzostw świata (1986 i 1990).

Reklama

"Większość ludzi zna mnie tylko z pierwszych stron gazet. Myślę, że ten program będzie dla wielu źródłem pozytywnych niespodzianek o moim życiu. Kamery będą za mną wszędzie: pokażą życie rodzinne, podróże, hobby moich dzieci i partnerki Joanny (Tuczyńskiej - przyp. red). Łazienka i sypialnia to sprawy tabu, więc tam kamera nie będzie miała wstępu" - powiedział Matthaeus.

Błyskotliwą karierę zawodniczą zakończył w 2000 roku. Praca trenerska oraz życie osobiste nie przysparzają mu już takich sukcesów i popularności jak wyczyny, które osiągał na murawie.

Jest częstym obiektem żartów i uszczypliwości niemieckich mediów, szczególnie chętnie prześwietlających jego życie osobiste. W grudniu 2010 roku rozwiódł się z czwartą żoną, o 26 lat młodszą Ukrainką Kristiną Lilianą. Ma dwie córki z pierwszego małżeństwa z Sylvią oraz syna z drugiego związku ze szwajcarską modelką i gwiazdą telewizyjną Lolitą Moreną. Trzecią żoną była Serbka Marijana Kostic. Obecnie związany jest Joanną Tuczyńską robiącą w Niemczech karierę jako modelka. W lipcu Polka odrzuciła oświadczyny byłego piłkarza, ale pozostaje z nim dalej w związku.

Kilka miesięcy po tym niepowodzeniu, we wrześniu, po niespełna roku, Matthaeus stracił pracę selekcjonera narodowej drużyny Bułgarii. Wcześniej był trenerem reprezentacji Węgier oraz m.in. Rapidu Wiedeń, Partizana Belgrad, Atletico Paranaense Kurytyba i Maccabi Netanya. Jako piłkarz 150 razy wystąpił w kadrze Niemiec. Największym sukcesem było zdobycie mistrzostwa świata w 1990 roku i wicemistrzostwa cztery lata wcześniej.

Dowiedz się więcej na temat: lothar matthaeus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje