Reklama

Reklama

Lokomotiw Płowdiw po raz drugi z piłkarskim Pucharem Bułgarii

Piłkarze Lokomotiwu Płowdiw po raz drugi w historii i z rzędu zdobyli Puchar Bułgarii. W finale pokonali CSKA Sofia w serii rzutów karnych 5-3. Po regulaminowych 90 minutach gry i dogrywce był remis 0-0.

Przed meczem premier Bojko Borisow nakazał udać się na stadion ministrowi zdrowia Kiriłowi Ananiewowi, by ten osobiście nadzorował zachowywanie dystansu przez kibiców, których było 12 tys. na mogącym pomieścić 44 tys. widzów obiekcie im. Wasyla Lewskiego.

Reklama

Fani, zwłaszcza CSKA, niewiele sobie robili z wprowadzonych zasad i zwłaszcza w drugiej połowie nie zachowywali dystansu, a przy tym obrażali szefa rządu.

Niewielu z obecnych na trybunach miało założone maseczki, mimo że taki mieli obowiązek, a przed wejściem mogli je otrzymać... za darmo.

W drugiej połowie sędzia Georgi Kabakow przerwał grę na kilka minut po tym, jak sympatycy CSKA odpalili race i zaczęli rzucać świece dymne.

Z kolei fani Lokomotiwu przerobili antyrasistowskie hasło "Black Lives Matter" na "White Lives Matter", wywieszając transparent o takiej treści.

W Bułgarii 5 czerwca wznowiono rozgrywki piłkarskie po blisko trzymiesięcznej przerwie spowodowanej koronawirusem. Do tej pory w tym kraju stwierdzono łącznie 4989 przypadków zakażenia w prawie siedmiomilionowej populacji, ale od połowy czerwca zaczęło przybywać chorych.

pp/ sab/

Dowiedz się więcej na temat: lokomotiw płowdiw

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje