Reklama

Reklama

LM: Arsenal uratowany, awans Monaco!

Arsenal Londyn pokonał w Mediolanie Inter 5:1 i przedłużył swoje szanse na awans do dalszych gier Ligi Mistrzów. "Kanonierzy" wygrali głównie dzięki fenomenalnej grze Thierry'ego Henry.

Awans z grupy C uzyskało AS Monaco, które zremisowało z PSV 1:1. Zespół z Księstwa zapewnił sobie grę w czołowej "16" dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich spotkań z Deportivo oraz z ekipą z Eindhoven.

Mecz na San Siro znakomicie rozpoczął się dla Arsenalu. W 25. minucie Thierry Henry, "po klepce" z Ashley Cole'em w polu karnym, strzałem po ziemi dał "Kanonierom" prowadzenie. Tylko 8 minut londyńczycy cieszyli się z prowadzenia, bo po strzale Christiana Vieriego piłka odbiła się od nogi Sola Campbella i wpadła Lehmannowi "za kołnierz". Po przerwie Arsenal przejął inicjatywę na boisku, którą uwieńczył golem w 49. minucie. Henry dograł piłkę na nogę Ljungberga, a ten nie dał szans Toldo na skuteczną obronę. Końcówka spotkania to popis błędów Interu w defensywie oraz skuteczności Arsenalu. Na 3:1 po indywidualnej akcji podwyższył w 85. minucie spotkania Henry, a dwie minuty później było już 4:1 po golu Edu. Wynik meczu na 5:1 ustalił w 90. minucie Robert Pires.

Reklama

W drugim meczu tej grupy Lokomotiw Moskwa pokonał u siebie Dynamo Kijów 3:2. O tym, która z drużyn grupy B uzyska awans do dalszych gier, zdecydują mecze ostatniej kolejki. Inter pojedzie na mecz do Kijowa, a Arsenal podejmie u siebie Lokomotiw.

W grupie C jeszcze każda drużyna ma szansę na wyjście z grupy. W 5. kolejce Bayern Monachium zremisował w Glasgow z Celtikiem 0:0, a Anderlecht Bruksela pokonał na własnym stadionie Olympique Lyon 1:0. W pierwszym składzie "Fiołków" przez 68 minut grał Michał Żewłakow, który z powodu kontuzji został zmieniony przez Hendrikxa. Polski obrońca był bardzo skuteczny w defensywie oraz aktywny w ofensywnych poczynaniach swojego zespołu. Jedyną bramkę w Brukseli zdobył Tihinen w 71. minucie meczu.

Celtic przed meczem z Bayernem imponował 100-procentową skutecznością w Lidze Mistrzów, wygrywając wszystkie spotkania. Passę tę przerwali monachijczycy, którym remis wciąż daje nadzieję na wyjście z grupy. W ostatniej kolejce Anderlecht czeka wyjazd do Monachium, a Olympique Lyon zagra przed własną publicznością z Celtikiem. Dopiero wyniki tych spotkań zdecydują o promocji do dalszych gier.

W grupie C AS Monaco zremisowało na Stade Louis II z PSV Eindhoven 1:1. Prowadzenie dla "Książąt" zdobył Morientes. Były gwiazdor Realu Madryt w 34. minucie uprzedził w pojedynku powietrznym obrońców gości i strzałem głową pokonał Waterrusa. W końcówce szansę awansu uratował dla gości Vennegoor, który na 6 minut przed końcem także strzałem głową wyrównał stan meczu. Oba zespoły kończyły pojedynek w osłabieniu. W 49. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Lucius, a w samej końcówce sędzia Zeljko Siric z Chorwacji usunął z boiska dwóch graczy Monaco, Zikosa (dwie żółte kartki) i Giuly'ego.

W drugim meczu tej grupy do awansu znacznie zbliżyło się Deportivo, pokonując u siebie AEK Ateny 3:0. Łupem bramkowym w drużynie z La Corunii podzielili się: Hector, Valeron i Luque. Za dwa tygodnie AEK zagra u siebie z Monaco, a PSV podejmować będzie Deportivo i może dogonić ekipę z Primera Division.

W grupie D rozegrano tylko jedno spotkanie, bowiem mecz Juventusu w Stambule z Galatasaray przełożono na 2 grudnia. W Pireusie było jednak bardzo ciekawie, a mecz gospodarzy z Realem Sociedad zakończył się remisem 2:2. Gole dla gospodarzy zdobyli Stoltidis i Castillo, a trafienia dla gości zapisali na swoim koncie Gabilobdo i Schurrer. W 68. minucie drugą żółtą kartkę zobaczył gracz z San Sebastian, Darko Kovacevic.

Zobacz wyniki i tabelę grupy A

Zobacz wyniki i tabelę grupy B

Zobacz wyniki i tabelę grupy C

Zobacz wyniki i tabelę grupy D

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy