Reklama

Reklama

LM: APOEL niespodziewanym liderem, Barcelona na piątkę

Wyjazdowy remis Chelsea Londyn z Valencią 1-1 można uznać za niespodziankę środowych spotkań 2. kolejki piłkarskiej Ligi Mistrzów. Arsenal Londyn z Wojciechem Szczęsnym w bramce wygrał z Olympiakosem Pireus 2-1.

"The Blues" 10 minut po przerwie wyprowadził na prowadzenie Frank Lampard. Kiedy wydawało się, że londyńczycy zdobędą trzy punkty, sędzia Nicola Rizzoli podyktował rzut karny dla gospodarzy. Na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry "jedenastkę" na gola zamienił Roberto Soldado.

W drugim meczu w grupie E pierwsze punkty zdobył Bayer Leverkusen pokonując KRC Genk. Na ławce belgijskiego zespołu całe spotkanie spędził były bramkarz Jagiellonii Białystok Grzegorz Sandomierski. Gole dla niemieckiego zespołu zdobyli Lars Bender i były gracz Chelsea Michael Ballack.

Reklama

W grupie F na prowadzenie wyszło Olympique Marsylia, które pewnie pokonało na własnym boisku Borussię Dortmund 3-0. W podstawowym składzie niemieckiego zespołu wystąpili Łukasz Piszczek i Robert Lewandowski (zszedł w 73. min), a Jakub Błaszczykowski pojawił się na boisku po przerwie.

Pierwsze grupowe zwycięstwo zaliczyli piłkarze Arsenalu Londyn. W bramce "Kanonierów" całe spotkanie grał Wojciech Szczęsny, a Łukasz Fabiański spędził mecz na ławce rezerwowych. Osłabiony brakiem kilku podstawowych graczy Arsenal uporał się jednak z najsłabszym w grupie Olympiakosem Pireus i wygrał 2-1 po bramkach Alex Oxlade-Chamberlaina i Andre Santosa.

W pierwszym środowym meczu (godz. 18) Zenit St. Petersburg pewnie pokonał FC Porto 3-1. Z kolei rywal Wisły Kraków w czwartej rundzie eliminacyjnej - APOEL Nikozja, po wyjazdowym remisie z Szachtarem Donieck 1-1, niespodziewanie przewodzi w grupie G.

Niespodzianek nie było w grupie H. AC Milan bez większych problemów pokonał na własnym boisku Viktorię Pilzno 2-0 po bramkach Zlatana Ibrahimovicia z karnego i Antonio Cassano. Barcelona z kolei nie dała żadnych szans na wyjeździe białoruskiemu BATE Borysów. Wynik (5-0) otworzył piłkarz gospodarzy Aleksandr Wołodko pokonując własnego bramkarza. Później jednak do siatki trafiali już podopieczni Pepe Guardioli: Pedro Rodriguez, Lionel Messi dwa razy i David Villa w końcówce spotkania. Po tej kolejce Milan i Barcelona mają po cztery punkty.

Sprawdź wyniki, terminarz i sytuację w grupach

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje