Reklama

Reklama

LM: AC Milan - Arsenal Londyn 4-0

Wojciech Szczęsny nie będzie miło wspominał wyprawy do Mediolanu. Polski bramkarz Arsenalu Londyn aż cztery razy musiał wyciągać piłkę z siatki po strzałach piłkarzy AC Milan. "Kanonierzy" przegrali na San Siro 0-4 (0-2) w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów.

W kadrze Arsenalu na mecz w Mediolanie znalazło się dwóch Polaków - Wojciech Szczęsny i Łukasz Fabiański, którzy zostali powołani przez selekcjonera reprezentacji Polski Franciszka Smudę na towarzyski pojedynek z Portugalią 29 lutego. Na San Siro Szczęsny wybiegł w podstawowym składzie, a Fabiański usiadł na ławce rezerwowych. Bramkarza numer jeden "Biało-czerwonych" i "Kanonierów" czekał trudny test. O klasie Zlatana Ibrahimovica, Robinho czy Kevin-Prince'a Boatenga nikogo nie trzeba przekonywać, a to właśnie ci piłkarze stanowią o sile ofensywnej Milanu.

Reklama

Początek meczu należał do gospodarzy. W 4. minucie czujność Szczęsnego sprawdzał Clarence Seedorf. Doświadczony Holender uderzył z okolic lewego narożnika pola karnego, ale trafił tylko w boczną siatkę. Kilka minut później próbował Ignazio Abate z podobnym skutkiem, co Seedorf.

Milan naciskał. Chwilami Arsenal był zepchnięty na własną połowę, co nie wróżyło nic dobrego. Obrona "Kanonierów" pękła w 15. minucie. Antonio Nocerino znakomicie podał do Boatenga, który przyjął piłkę klatką piersiową i piekielnie mocno strzelił z powietrza. Futbolówka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki Arsenalu. Piękny gol! Szczęsny nie miał najmniejszych szans.

Podopieczni Arsene'a Wengera dopiero po stracie gola odważniej zaatakowali. Christian Abbiati nie miał jednak zbyt wiele pracy, bo dobrze spisywali się obrońcy "Rossonerich". Osamotniony Robin van Persie, najlepszy strzelec Arsenalu w tym sezonie, niewiele mógł zdziałać.

Gospodarze za to popisywali się błyskawicznymi kontrami. Adresatem prostopadłych podań był Ibrahimović, choć często zbyt szybko wybiegał do zagrań kolegów, co skutkowało spalonym. W 38. minucie obrońcy Arsenalu zagapili się. Ibrahimović pomknął lewym skrzydłem i sprzed końcowej linii zagrał idealnie na głowę do nadbiegającego Robinho, a ten z 6 metrów zmusił Szczęsnego do kapitulacji. Niewiele brakowało, a Ibrahimović zaliczyłby drugą asystę w końcówce pierwszej połowy. Szwed kapitalnie podał do Boatenga, który huknął z prawej strony pola karnego. Tym razem pomylił się nieznacznie.

Tuż przed przerwą doszło do groźnie wyglądającego zderzenia Szczęsnego z Luką Antoninim. Na szczęście nic poważnego się nie stało, a zawodnik Milanu za niebezpieczne zagranie zobaczył żółtą kartkę.

Wenger od początku drugiej połowy puścił w bój Thierry'ego Henry'ego, który zastąpił niewidocznego Theo Walcotta. Francuz nie zdążył jeszcze dobrze się rozgrzać, a Milan zadał trzeci cios. Rozgrywający znakomite zawody Ibrahimović świetnie zagrał do Robinho. Brazylijczyk nie namyślając się długo przymierzył z 16 metrów, a piłka tuż przy słupku wpadła do siatki. Trzeci celny strzał gospodarzy i trzeci gol! Skuteczność godna podziwu.

W 61. minucie indywidualną akcją popisał się Robinho. Brazylijczyk mijał piłkarzy Arsenalu w dziecinny sposób, ale w ostatniej chwili jego strzał zablokował Thomas Vermaelen. Odpowiedź "Kanonierów" mogła się podobać. Henry piętą zagrał do van Persiego, który zrobił wszystko jak należy. Abbiati pokazał, że zna swój fach i w znakomitym stylu sparował piłkę na rzut rożny po strzale Holendra.

Goście starali się zdobyć choćby jednego gola, żeby zachować cień szansy na awans w rewanżu. Ich wysiłki nie powiodły się, a na dodatek stracili jeszcze czwartego gola. W 78. minucie Ibrahimović "zakręcił" w polu karnym Johanem Djourou, który powalił szwedzkiego napastnika na murawę. Sędzia Viktor Kassai nie miał wątpliwości i wskazał na "wapno". Do piłki podszedł sam poszkodowany. Szczęsny wyczuł intencję Ibrahimovica, ale strzał był bardzo precyzyjny.

W ostatnich minutach znów przed szansą stanął van Persie. Holender uderzał głową z kilku metrów, ale znów Abbiati stanął na wysokości zadania.

Efektowne zwycięstwo stawia Milan w komfortowej sytuacji przed rewanżem na Emirates Stadium. Trudno spodziewać się, żeby Arsenal odrobił tak dużą stratę.

Liga Mistrzów - zobacz wyniki, strzelców, składy i terminarz

AC Milan - Arsenal Londyn 4-0 (2-0)

Bramki: 1-0 Boateng (15.), 2-0 Robinho (38.), 3-0 Robinho (49.), 4-0 Ibrahimović (78. - rzut karny)

Sędzia: Viktor Kassai (Węgry). Widzów: 64 462.

AC Milan: Christian Abbiati - Ignazio Abate, Thiago Silva, Philippe Mexes, Luca Antonini - Mark van Bommel, Clarence Seedorf (12-Urby Emanuelson), Antonio Nocerino - Kevin-Prince Boateng (70-Massimo Ambrosini) - Zlatan Ibrahimovic, Robinho (86-Alexandre Pato)

Arsenal: Wojciech Szczęsny - Bacary Sagna, Thomas Vermaelen, Laurent Koscielny (44-Johan Djourou), -Kieran Gibbs (67-Alex Oxlade-Chamberlain) - Alex Song, Tomas Rosicky, Aaron Ramsey, Mikel Arteta -Robin van Persie, Theo Walcott (46-Thierry Henry).

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu AC Milan - Arsenal Londyn!

Reklama

Reklama

Reklama