Reklama

Reklama

Ljungberg: Byłem wściekły

Nie milkną echa wtorkowego meczu 25. kolejki Premiership Arsenal Londyn - Manchester United (2:4). Negatywnym bohaterem był Francuz Mikael Silvestre, który w 69. minucie został wyrzucony z boiska.

Piłkarz "Czerwonych Diabłów" najpierw popchnął Dennisa Bergkampa, a sprowokowany przez Freddie Ljungberga uderzył go głową w nos. Sędzia Graham Poll bez wahania pokazał Francuzowi czerwoną kartkę.

Szwedzki pomocnik Arsenalu przyznał po meczu, że z trudem powstrzymał się przed wymierzeniem sprawiedliwości na własną rękę.

- Takie zachowanie nie powinno mieć miejsca na piłkarskim boisku. Byłem naprawdę wściekły, ale starałem się zachować spokój. Przed meczem obiecywaliśmy sobie, że bez względu na to co się stanie nie damy się sprowokować - powiedział Ljungberg.

Reklama

Silvestre jest graczem zespołu z Old Trafford od sześciu lat i po raz pierwszy zdarzyło mu się ujrzeć czerwoną kartkę. Jednak nie była to okoliczność łagodząca dla menedżera MU sir Alexa Fergusona od którego usłyszał kilka gorzkich słów.

- Widziałem to zdarzenie i nie wierzyłem własnym oczom. Do tej pory Mikael zachowywał się na boisku bez zarzutu. Bez wątpienia zasłużył na czerwoną kartkę - stwierdził Ferguson.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL