Reklama

Reklama

Liverpool i ManU zwycięskie

FC Liverpool z Jerzym Dudkiem między słupkami pokonał przed własną publicznością Fulham Londyn 3:1 w sobotnim spotkaniu 26. kolejki angielskiej Premier League.

Na Anfield Road prowadzenie dla "The Reds" zdobył już w 9. minucie Fernando Morientes. Pozyskany z Realu napastnik reprezentacji Hiszpanii wykorzystał dośrodkowanie Luisa Garcii i precyzyjnym strzałem głową skierował piłkę do siatki. Radość gospodarzy trwała jednak tylko siedem minut. Luis Boa Morte wrzucił futbolówkę w pole karne i Andy Cole nie dał szans Dudkowi.

Podopieczni Rafaela Beniteza ponownie objęli prowadzenie w 63. minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Stevena Gerrarda kolejną celną "główką" w tym meczu popisał się Fin Sami Hyypia. "The Reds" przypieczętowali zwycięstwo kwadrans przed końcem. Akcję Morientesa zakończył w polu karnym silnym i skutecznym strzałem Czech Milan Baros.

Reklama

Z walki o mistrzowski tytuł nie rezygnuje Manchester United. Opromienione wtorkowym wyjazdowym zwycięstwem nad Arsenalem (4:2) "Czerwone Diabły" w sobotę wygrały na własnym stadionie z Birmingham City 2:0. Na Old Trafford bramki dla gospodarzy strzelili Roy Keane oraz Wayne Rooney. Podopieczni Alexa Fergusona liczą teraz, że z pomocą przyjdą im lokalni rywale, bowiem w niedzielę punkty Chelsea w Londynie spróbują urwać piłkarze Manchesteru City.

Niespełna pół godziny potrzebowali piłkarze Arsenalu, aby rozstrzygnąć na swoją korzyść spotkanie w Birminhgam z Aston Villą. Podopieczni Arsena Wengera kanonadę rozpoczęli w 10. minucie, kiedy to do siatki trafił Fredrik Ljungberg. Cztery minuty później podwyższył Thierry Henry, a w 28. minucie ochotę do gry gospodarzom odebrał Ashley Cole. Kwadrans przed końcem meczu honorowego gola dla Aston Villi zdobył Juan Pablo Angel.

Zobacz wyniki 26. kolejki angielskiej Premier League oraz tabelę

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL