Reklama

Reklama

Listkiewicz: Odchodzę z PZPN

Ustępujący prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Michał Listkiewicz zapewnił w TVN24, że po czwartkowych wyborach nie będzie pełnił w Związku żadnej funkcji. Nie zamierza też raczej kandydować za cztery lata.

"Nie będę już pełnił żadnych funkcji w PZPN. Nie sądzę też, żebym kandydował na prezesa za cztery lata. Myślę, że powinien to być ktoś młodszy" - powiedział Listkiewicz, który prezesem PZPN jest od czerwca 1999 roku.

Listkiewicz nie ukrywał rozgoryczenia z powodu ostatnich wydarzeń wokół PZPN. "Smutno mi, że ta moja era kończy się w ten sposób, nagonkami, atakami. Czuję się skrzywdzonym człowiekiem. Apelują do polityków, opamiętajcie się, rozpętaliście kampanię nienawiści" - dodał. Nie chciał jednak zdradzić, których konkretnie polityków miał na myśli.

Reklama

Listkiewicz nie chciał też ujawnić, który z czterech kandydatów na prezesa jest według niego najlepszy.

"Nigdy nie popierałem żadnego z kandydatów. Mam swojego faworyta, ale go nie ujawnię. Bardzo dobrze, że w wyborach startują dwaj byli wybitni piłkarze. Apeluję do obu, dogadajcie się. Zbyszku, Grzesiu, proszę was o to" - mówił Listkiewicz, mając na myśli Zbigniewa Bońka i Grzegorza Lato.

Pozostali dwaj kandydaci to Zdzisław Kręcina i Tomasz Jagodziński. Zjazd wyborczy PZPN odbędzie się w czwartek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje