Reklama

Reklama

Liga priorytetem. "Kolejorz" musi gonić czołówkę

Awans do europejskich pucharów - to główne zadanie, jakie stoi przed piłkarzami Lecha Poznań przed rundą wiosenną ekstraklasy. O obronie mistrzowskiego tytułu mało kto mówi głośno. Nic dziwnego, skoro "Kolejorz" na półmetku rozgrywek zajmuje dopiero 11. lokatę.

Runda jesienna w wykonaniu Lecha to czas wzlotów i upadków. Najpierw o mały włos, a odpadłby już w 2. rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów, w której dopiero po rzutach karnych wyeliminował Inter Baku. Ostatecznie do fazy grupowej LM nie dotarł, ale na pociesznie pozostała mu walka w rundzie grupowej Ligi Europejskiej. W niej postarał się o kilka niespodzianek, wygrywając u siebie z Manchesterem City 3-1 i dwukrotnie remisując z Juventusem Turyn (3-3 i 1-1). W efekcie z silnej stawki awansował do 1/16 finału.

Reklama

Sukcesy w LE lechici przeplatali słabą grą w rodzimej ekstraklasie. W pewnym momencie znaleźli się nawet w strefie spadkowej, co trenera Jacka Zielińskiego kosztowało utratę posady. Jego następca - Hiszpan Jose Maria Bakero - nieznacznie dźwignął "poznańską lokomotywę", ale 11. miejsce na półmetku i strata aż 11 punktów do prowadzącej Jagiellonii Białystok to wynik mocno rozczarowujący.

Bakero nie ukrywa, że to właśnie rozgrywki ekstraklasy są najważniejsze dla jego podopiecznych. "Dla takiej drużyny, jak Lech ekstraklasa musi być priorytetem. Liga Europejska i Puchar Polski też są ważne, ale w pierwszej kolejności musimy zacząć gonić czołówkę w lidze. Na zgrupowaniach pracowaliśmy bardzo ciężko, ale przed nami jeszcze wiele do zrobienia" - zaznaczył szkoleniowiec.

Prezes "Kolejorza" Andrzej Kadziński przyznał, że celem jest zakwalifikowanie się do europejskich pucharów na kolejny sezon. "To jest najważniejszy element naszej polityki - grać co roku w europejskich pucharach. Zbudowaliśmy zespół z bardzo szeroką kadrą, który jest w stanie grać na trzech frontach" - zaznaczył.

W trakcie przerwy zimowej poznański klub był bardzo aktywny na rynku transferowym. Największym hitem jest powrót Rafała Murawskiego po półtorarocznym pobycie w Rubinie Kazań. Do Lecha trafili również Bartosz Ślusarski (Cracovia), Hubert Wołąkiewicz (Lechia Gdańsk), Jakub Kapsa (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski), Serb Vojo Ubiparip (FK Spartak Subotica). Z wypożyczenia z Polonii Bytom wrócił Tomasz Mikołajczak.

Spory osłabieniem jest natomiast odejście Sławomira Peszki. 26-letni pomocnik już latem ubiegłego roku był bliski przejścia do Panathinaikosu Ateny. Po zakończeniu rundy jesiennej skorzystał z oferty FC Koeln. Z kolei do greckiej Larissy został wypożyczony Joel Tshibamba.

Poznaniacy większość okresu przygotowawczego spędzili na zagranicznych obozach. W styczniu przez dwa tygodnie trenowali w hiszpańskiej Esteponie, koło Marbelli. W lutym wyjechali na 10-dniowe zgrupowanie do tureckiego Belek. W sumie rozegrali dziewięć spotkań kontrolnych.

Wyniki: Lech - FC Basel (Szwajcaria) 0-0, Lech - Young Boys Berno (Szwajcaria) 1-2, Lech - FC Timisoara (Rumunia) 2-0, Lech - Lokomotiw Płowdiw (Bułgaria) 4-0, Lech - Zestafoni (Gruzja) 2-2, Lech - Steaua Bukareszt (Rumunia) 2-1, Lech - Hajduk Split (Chorwacja) 1-1, Lech - Olimpija Lublana (Słowenia) 1-0, Lech - Liteks Łowecz (Bułgaria) 0-2.

Od połowy rundy jesiennej Lech gra na zmodernizowanym stadionie - jedną z aren Euro 2012, który może pomieścić 43 tysiące widzów. Przed rundą wiosenną klub sprzedał około 15 tysięcy karnetów.

Sezon Kolejorz rozpoczął od meczu ze Sportingiem Braga w 1/16 finału LM. Na własnym stadionie wygrał 1-0, a w czwartek czeka go rewanż w Portugalii. Mniej udanie zaprezentowali się podopieczni Bakero w rywalizacji o Puchar Polski, przegrywając pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe z Polonią Warszawa 0-1. A te rozgrywki mogą się okazać jedyną przepustką na zagraniczne areny.

Dowiedz się więcej na temat: Jose Maria Bakero | Lech Poznań | Ekstraklasa | Kolejorz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje