Reklama

Reklama

Liga portugalska. Koszmarna kontuzja Nanu w meczu Belenenses - FC Porto

W meczu 17. kolejki portugalskiej ekstraklasy Belenenses - FC Porto padł bezbramkowy remis. W końcówce spotkania wynik meczu zszedł jednak na dalszy plan. Wtedy bowiem piłkarz gości - Nanu - ucierpiał po zderzeniu z bramkarzem rywala. Na murawie pojawiła się karetka, która przetransportowała go do szpitala.


Reklama

Do koszmarnej sytuacji doszło w 86. minucie meczu. Jesus Manuel Corona posłał dośrodkowanie w pole karne gospodarzy, a Nanu stoczył pojedynek o piłkę z jednym z obrońców oraz wychodzącym na przedpole golkiperem.

To właśnie bramkarz, który wypiąstkował piłkę, poturbował piłkarza Porto. 26-latek został trafiony w głowę, a następnie z impetem uderzył o murawę, na której potem długo leżał w bezruchu.

Sytuacja wyglądała dramatycznie. Portugalczyk Pepe, do którego przylgnęła łatka boiskowego brutala, zalał się łzami.

Na plac gry wjechała karetka, która miała przetransportować zawodnika do szpitala.


- Życzę naszemu towarzyszowi Nanu szybkiego powrotu do zdrowia. Lekarze w karetce powiedzieli mi, że nie było z nim źle i był już przytomny - powiedział Pepe po zakończeniu spotkania.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

TB

Liga portugalska - wyniki, terminarz, tabela, strzelcy


Dowiedz się więcej na temat: Belenenses | fc porto

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje