Reklama

Reklama

Liga Narodów. Trener Francji Didier Deschamps powołał nową-starą kadrę

To będzie przedłużenie przygody z Rosji, gdzie Francuzi zdobyli mistrzostwo świata. Na pierwsze zgrupowanie po mundialu trener Didier Deschamps powołał niemal tych samych zawodników, którzy w połowie lipca wywalczyli tytuł. W meczach z Niemcami i Holandią w Lidze Narodów (6 i 9 września) zabraknie tylko kontuzjowanego Steve’a Mandandy.

Jego miejsce zajmie Benoit Costil z Bordeaux.

Reklama

Wszyscy mistrzowie świata wrócili już do gry, dlatego Deschamps nie miał wielu wątpliwości. Wygląda na to, że ekipę, która zdobyła złoto w Rosji będzie chciał pokazać przed własną publicznością w meczu z Holandią na Stade de France (pierwsze spotkanie z Niemcami jest w Monachium).

Jedyna nieobecność Mandandy jest spowodowana kontuzją mięśniową, której doznał w meczu ligowym. Niepokojące jest tylko to, że to już czwarta niedyspozycja bramkarza Marsylii w ostatnim roku. Pozycja Hugo Llorisa jest jednak w kadrze niepodważalna - nawet mimo ostatnich problemów pozaboiskowych (gdy został zatrzymany przez londyńską policję do rutynowej kontroli, okazało się, że siadł za kierownicę po alkoholu) - więc i tak Mandanda nie grałby w najbliższych meczach.

Początkowo wydawało się, że Deschamps nie będzie już korzystał z usług Adila Ramiego. Zresztą, tuż po finale z Chorwacją na Łużnikach obrońca Marsylii zapowiedział, że kończy przygodę z kadrą. Był jedynym zawodnikiem z pola, który nie zagrał w Rosji ani minuty, choć jako rezerwowy odgrywał ogromną rolę poza boiskiem i nieoficjalnie trener planował go wpuścić na ostatnie spotkanie, ale wydarzenia tak się ułożyły (chodzi m.in. o niespodziewaną niedyspozycję Kante), że z tego zrezygnował. Teraz powołał go ponownie, choć najpewniej tylko na te dwa najbliższe spotkania.

Największe gwiazdy reprezentacji Francji przyjadą na zgrupowanie w różnej dyspozycji, jeśli kierowalibyśmy się dotychczasowymi występami w nowym sezonie. Kylian Mbappe miał znakomite wejście w drugiej kolejce Ligue 1, strzelając dwa gole dla PSG przeciwko Guingamp, nawet jeśli trener Thomas Tuchel powoli wprowadza go z powrotem do zespołu. Antoine Griezmann strzelił już dla Atletico jednego gola i miał jedną asystę, ale od niedawnej formy jest jeszcze daleko. Podobnie jak Paul Pogba w Manchesterze, choć także ma już na koncie dwa gole, a nadto Jose Mourinho dał mu opaskę kapitańską.

Wśród powołanych jest również Steven Nzonzi (to on wszedł za Kante w finale), który jako jedyny zmienił klub tego lata. Po trzech latach w Sevilli, przeniósł się do Romy, gdzie w miniony poniedziałek pojawił się wreszcie na boisku w oficjalnym spotkaniu.

RP

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Francji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje