Reklama

Reklama

Liga Narodów: Hiszpania zmiażdżyła Chorwację na swoim boisku

Reprezentacja Hiszpanii pod wodzą Luisa Enrique wygrywa i do tego wygrywa w kapitalnym stylu. Byli mistrzowie świata w Elche zdeklasowali Chorwatów 6-0 (3-0), absolutnie dominując nad wicemistrzami świata przez 90 minut. Gdyby drużyna z Bałkanów miała mniej szczęścia, triumf La Furia Roja w Lidze Narodów mógł być jeszcze bardziej okazały.

Hiszpanie w swoim pierwszym  meczu grupy 4 dywizji A Ligi Narodów odnieśli cenne zwycięstwo. Pokonali 2-1 Anglię na Wembley, a trener Luis Enrique nie mógł sobie wymarzyć lepszego debiutu. We wtorek La Furia Roja podejmowała w Elche wicemistrzów świata Chorwatów, którzy właśnie rozpoczynali udział w nowo powstałych rozgrywkach. Ekipa Zlatko Dalicia po MŚ w Rosji zagrała tylko jeden mecz, zremisowała na wyjeździe 1-1 z Portugalią.

Reklama

We wtorek Hiszpanie boleśnie dali się Chorwatom we znaki. Już w 24. minucie gry świetnie zaatakowała La Furia Roja skrzydłem, Dani Carvajal wrzucił piłkę w pole karne, a tam wysoko wyskoczył Saul Niguez i dosłownie wpakował piłkę głową do bramki rywali. Chorwaci nie potrafili odpowiedzieć w żaden sposób, a Hiszpanie poszli za ciosem i w dziesięć minut znokautowali wicemistrzów świata. Najpierw w 33. minucie Marcos Asensio przejął piłkę na połowie rywali i kropnął bez namysłu, za to celnie. Dwie minuty później jego kolejne atomowe uderzenie wylądowało na poprzeczce, ale piłka odbiła się jeszcze od pleców golkipera Chorwacji i zatrzepotała w siatce.

Po zmianie stron sytuacja boiskowa nie uległa zmianie, zmienił się za to wynik. W 49. minucie znakomicie podał Asensio do Rodrigo, ten uciekł defensorom gości i pewnym uderzeniem podwyższył na 4-0. Gracze Luisa Enrique aż skakali z radości, Chorwaci miny mieli niewesołe. Trener Zlatko Dalić tylko złapał się za głowę, ale cóż miał zrobić? Zwłaszcza że w 57. minucie po rzucie rożnym dla Hiszpanii zrobiło się 5-0, Sergio Ramos bez większych przeszkód wykończył pod bramką wrzutkę Asensio. Nie minęła godzina gry, a w Elche wicemistrz świata był znokautowany. Po kolejnych dziesięciu minutach na 6-0 podwyższył Isco, który wspaniale przyjął piłkę w polu karnym rywali i mocnym strzałem nie dał szans na interwencję Luce Kaliniciowi.

W ten sposób Hiszpanie umocnili się na prowadzeniu w grupie 4 dywizji A Ligi Narodów. Chorwaci i Anglicy mają nad czym pracować przed kolejnymi meczami w elicie.

Hiszpania - Chorwacja 6-0 (3-0)

Bramki: Saul Niguez (24), Marcos Asensio (33), Luka Kalinić (35-samobójcza), Rodrigo (49), Sergio Ramos (57), Isco (69)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje