Liga Młodzieżowa UEFA: Trudne zadanie Lecha Poznań w rewanżu

Juniorzy starsi Lecha Poznań w środę na stadionie miejskim podejmować będą Herthę Berlin w rewanżowym spotkaniu pierwszej rundy piłkarskiej Ligi Młodzieżowej UEFA. Pierwszy mecz Niemcy wygrali 2:0. Trener Bartosz Bochiński wierzy w awans swoich podopiecznych.


Dla lechitów występy w młodzieżowej Lidze Mistrzów mają być nie tylko zbieraniem cennego doświadczenia, lecz także krokiem w dorosłość. Dlatego też klub zadbał, by juniorzy mogli poczuć jak smakuje seniorska piłka. Zespoły Akademii Lecha swoje mecze rozgrywają we Wronkach, ale spotkanie z berlińczykami odbędzie się na arenie Euro 2012 przy udziale ok. tysiąca kibiców. Przed meczem zorganizowano nawet konferencję prasową z udziałem trenera i zawodników.

Reklama

"Na pewno jest to dla nas coś nowego. Nie mieliśmy wcześniej do czynienia z takim wydarzeniem. Każdy z nas przeżywa tę historię, obyśmy pisali ją jak najdłużej" - mówił kapitan drużyny Łukasz Norkowski.

Z kolei Hubert Sobol, który na co dzień trenuje z seniorami, nie ukrywa, że ta otoczka jest dla jego zespołu czymś zupełnie nowym. "Jest to też jakieś wyróżnienie, że możemy zagrać na głównym stadionie, przebierać się w tej samej szatni co pierwszy zespół, uczestniczyć w konferencji. To nowa przygoda i jakby nie było, to jest też młodzieżowa Liga Mistrzów" - stwierdził.

Poznaniacy trzy tygodnie temu przegrali w stolicy Niemiec 0:2, tracąc drugą bramkę z rzutu karnego na minutę przed końcem spotkania. Jak przyznał szkoleniowiec Bartosz Bochiński, "nie był to wymarzony wynik".

"Po meczu było w nas wiele sportowej złości. Zaczynamy z poziomu minus dwa, ale jeżeli będziemy skuteczniejsi, szybciej podejmowali decyzje, to wynik i kwestia awansu jest sprawą otwartą. Historia widziała już trudniejsze sytuacje, w których zespoły podnosiły się i wychodziły zwycięską ręką. My wiemy, jak niewielu szczegółów zabrakło nam w Berlinie. Wierzę, że ta atmosfera i wsparcie kibiców nam pomogą i stworzymy widowisko godne tego stadionu" - podkreślił.

W przypadku zwycięstwa Lecha 2:0, od razu będą wykonywane rzuty karne. Bochiński przyznał, że jego zespół specjalnie nie trenuje "jedenastek".

"Tak naprawdę karne to próba mentalna dla piłkarza, który strzela i dla bramkarza" - zaznaczył.

Hertha lub Lech w kolejnej rundzie zmierzą się z wygranym z pary Gabala FK (Azerbejdżan) - Sheriff Tyraspol (Mołdawia). Pierwsze spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Zwycięzcy drugich rund dołączą do zespołów, które obecnie rywalizują w grupach (takich samych jak seniorskie drużyny w Champions League).

Dowiedz się więcej na temat: Liga Młodzieżowa UEFA | Lech Poznań

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje