Reklama

Reklama

Liczka: Zagraliśmy nieskutecznie

- Był to mecz, w którym mieliśmy zagrać bardzo skutecznie. Jednak GKS grał bardzo atletycznie i krył indywidualnie na całym boisku - powiedział na konferencji prasowej trener Wisły Kraków Werner Liczka.

- Na początku mieliśmy cztery, czy pięć bardzo dobrych okazji i wtedy powinniśmy strzelić kolejne bramki. Myślę, że gdybyśmy prowadzili 2:0 to sposób naszej gry byłby inny, z większym zaufaniem, a nie zdenerwowaniem jak to później miało miejsce. W drugiej połowie brakowało nam cierpliwości i przetrzymania piłki. Powinniśmy mieć więcej ruchu bez piłki i częściej grać na boczne sektory boiska. - dodał czeski szkoleniowiec.

Reklama

- Na pewno mecz był bardzo nieprzyjemny i nieskuteczny, ale myślę że bardzo ważne są dziś te trzy punkty. Wiem, że oczekiwano, iż strzelimy trzy, cztery bramki więcej, ale mamy trzy punkty i teraz trochę spokoju.

- Nasze ofensywne poczynania trzeba uznać za nieudane w tym meczu, ale myślę, że z wszelkimi ocenami trzeba się wstrzymać. Nam nie chodzi, żeby już teraz być w stuprocentowej formie. Przed nami ciężka wiosna, dużo meczów i musimy być na to przygotowani. Nie chcę się usprawiedliwiać, ale zawodnicy rozegrali pierwszy mecz ligowy po trzech miesiącach i nie tylko nam, ale również GKS-wi brakuje jeszcze ogrania. Dziś zagraliśmy nieskutecznie, bo okazje były, ale nie padały z nich bramki - zakończył Werner Liczka.

Dowiedz się więcej na temat: gks | bramki | mecz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje