Reklama

Reklama

Lewandowski: Nie jestem katem Wisły

- Absolutnie nie uważam się za kata Wisły. Takie łatki przypinają dziennikarze - mówi w rozmowie z INTERIA.PL napastnik Lecha Poznań Robert Lewandowski.

- Owszem Wiśle ostatnio trochę fajnych bramek strzeliłem i dobrze mi się gra w Krakowie, ale stwierdzenie, że mam sposób na Wisłę jest przesadą - dodał lider klasyfikacji strzelców Ekstraklasy.

Reklama

- Nie jest tajemnicą, że lepiej mi się gra z drużynami silniejszymi, na lepszych stadionach. Takie odczucia ma chyba każdy piłkarz. Uważam, że jesteśmy dobrze przygotowani do starcia w Krakowie. Nie brakuje nam wiary i motywacji. Piłkarze Wisły są liderami, ale my chcemy ich pokonać - stwierdził napastnik Lecha.

- Ostatnie dni przed tym meczem nie były łatwe. Chociażby ze względu na tragedię pod Smoleńskiem, ale mimo tego bardzo ciężko i solidnie pracowaliśmy. Niektórzy z nas, w tym też moja osoba, zostawali nawet po zajęciach, by poćwiczyć stałe fragmenty gry. Mocno wierzę w to,, że praca jaką wykonywaliśmy przyniesie oczekiwane efekty - podkreślił Lewandowski.

W ostatnich sezonach piłkarze z Poznania dziesięciokrotnie trafiali do siatki Mariusza Pawełka. Z tego aż sześciokrotnie uczynił to Robert Lewandowski.

- Ciekawa statystyka. Nawet nie miałem o tym pojęcia. Ja mogę tylko powiedzieć, że mam nadzieję, że wygramy pod Wawelem i zdobędziemy komplet punktów. Nieważne kto będzie strzelał bramki, byle strzelał je Lech. Choć oczywiście będę się mocno starał, by piłka po moim uderzeniu zatrzepotała w siatce przeciwnika. Jak będzie? Pożyjemy, zobaczymy - powiedział snajper "Kolejorza".

Ostatnio coraz głośniej mówi się o transferze Lewandowskiego. Zainteresowane pozyskaniem reprezentanta Polski są angielski Blackburn Rovers, niemiecka Borussia Dortmund i włoska Genoa.

- Na razie nie zaprzątam sobie głowy transferem zagranicznym. Skupiam się na najbliższych, bardzo ważnych dla Lecha, konfrontacjach. A co będzie później, to życie pokaże. Jeśli wyjadę zagranicę to decyzję podejmę pod koniec sezonu, albo po zakończeniu rozgrywek. Nie ma się co z takimi sprawami spieszyć. W moim wypadku każdy kierunek jest możliwy - zdradził popularny "Lewy".

Łukasz Klin, Poznań

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Wisła - Lech!

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: napastnik | robert | Wisła

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje