Reklama

Reklama

Lewandowski kończy sezon na piątym miejscu, Messi liderem

Walka Messiego z Cristiano Ronaldo była pasjonująca – do końca rozgrywek nie było wiadomo, kto będzie górą. Ostatecznie wygrał Argentyńczyk, ale jego przewaga nad odwiecznym rywalem to zaledwie 16 punktów.

Messi strzelił w zakończonym właśnie sezonie 46 goli, do siatki rywali trafiło aż 35,4 procent jego strzałów. Gracz Barcelony zdobywał gole w 21 meczach z rzędu, strzelił też co najmniej jedną bramkę każdej z przeciwnych drużyn w La Liga. Niewielkie różnice między dwoma czołowymi zawodnikami rankingu Castrol EDGE nie dziwią Jerzego Dudka, byłego bramkarza reprezentacji Polski i ambasadora Castrol. "W tym sezonie Messi i Ronaldo grali znakomicie, obaj wielokrotnie przesądzali w pojedynkę wynik meczu, więc ich dominacja mnie nie zaskakuje" - powiedział Jerzy Dudek.

Gdy spojrzeć na liczbę zawodników jednej drużyny w czołowej trzydziestce rankingu Castrol EDGE, najlepszy okaże się Bayern Monachium. Ma aż dziewięciu graczy w Top 30. Nic w tym dziwnego - zdobył Puchar Europy, Puchar Niemiec i mistrzostwo Niemiec. Czy można chcieć więcej? "Dominacja Bayernu w Niemczech i Europie musiała znaleźć odzwierciedlenie w rankingu" - mówi Jerzy Dudek.

Niewiele brakowało, by to nie zawodnik Bayernu był najwyżej w rankingu z graczy Bundesligi. Robertowi Lewandowskiemu zabrakło 17 punktów, by wyprzedzić Thomasa Muellera. Polak zajmuje, podobnie jak przed miesiącem, piąte miejsce. Mueller jest czwarty, a na najniższy stopień podium awansował Luis Suarez z Liverpoolu.

Przyjrzyjmy się osiągnięciom "Lewego". W Lidze Mistrzów zdobył 10 goli, więcej od niego miał tylko Cristiano Ronaldo (12). Jednej bramki zabrakło mu do tytułu króla strzelców Bundesligi, w ostatniej minucie ostatniego meczu sezonu wyprzedził go Stefan Kiessling z Bayeru Leverkusen. Ale to Polak znacznie więcej strzałów od Niemca zamienia na bramki (29,3 procent w porównaniu z 24 procent).

Pozostali gracze z naszego kraju wypadli mniej okazale. Kuba Błaszczykowski jest 89., Łukasz Piszczek 154., a Ludovic Obraniak - 334. Cała trójka zanotowała spadek w porównaniu z poprzednim notowaniem, awansowali zaś Wojciech Szczęsny, Artur Sobiech i Sebastian Boenisch, a także Kamil Glik. Obrońca Torino został doceniony za mecz z Genuą, bardzo wysoko oceniono także Wojciecha Szczęsnego w spotkaniu Arsenalu z Queens Park Rangers. "Kuba ma za sobą świetny sezon, Łukasz też należał do najlepszych graczy w Europie na swojej pozycji. Byliby wyżej, gdyby strzelali więcej bramek, ale od tego w BVB jest przecież ich kolega z reprezentacji Polski, Robert Lewandowski" - komentuje Jerzy Dudek.

Świetny mecz z Borussią Dortmund w finale Ligi Mistrzów i bramka na wagę zwycięstwa dały Arjenowi Robbenowi awans z 24. na 11. lokatę. Mimo że Holender nie znalazł się w Top 10 rankingu Castrol EDGE Jerzy Dudek uważa, że ma on szansę powalczyć o Złotą Piłkę. "Nie będzie łatwo, bo poza Leo Messim i Cristiano Ronaldo będzie musiał pokonać także... Roberta Lewandowskiego. Ale powinien się liczyć, bo w dużej mierze dzięki niemu Bayern sięgnął w tym sezonie po potrójną koronę" - dodaje Jerzy Dudek.

**********

Ranking Castrol EDGE to unikalne narzędzie, pozwalające na obiektywną analizę formy ponad dwóch tysięcy piłkarzy, występujących w pięciu najlepszych ligach Europy - angielskiej, hiszpańskiej, włoskiej, niemieckiej i francuskiej. Oceniany jest każdy strzał, pojedynek, obrona czy podanie. Na tej podstawie, co miesiąc powstaje wiarygodne zestawienie pokazujące, w jakiej formie znajduje się dany piłkarz i jak prezentuje się na tle rywali. Fani mogą samodzielnie porównać osiągnięcia swoich ulubionych graczy na www.castrolfootball.com - stronie rankingów dostarczanych przez Castrol - Oficjalnego Sponsora FIFA 2014.

Dowiedz się więcej na temat: Lionel Messi | Cristiano Ronaldo | Robert Lewandowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje