Reklama

Reklama

Lewandowski - klucz Lecha do mistrzostwa Polski?

Już tylko trzy kolejki dzielą nas od zakończenia zmagań w piłkarskiej Ekstraklasie. W walce o tytuł liczą się już tylko trzy drużyny Wisła Kraków, Lech Poznań oraz niespodziewanie, ale w pełni zasłużenie Ruch Chorzów.

Jednak to Robert Lewandowski, a dokładniej jego gole w ostatnich spotkaniach mogą stać się poznańskim kluczem do mistrzostwa Polski.

Reklama

Tegoroczny sezon wyraźne pokazuje jak kluczową postacią dla Lecha jest osoba Roberta Lewandowskiego. To nie tylko lider klasyfikacji strzelców naszej ligi, ale także jeden z trzech liderów "Kolejorza". Gdy przez ostatni miesiąc nie mógł trafić do siatki rywali, to wśród sztabu szkoleniowego, dziennikarzy, ale także zwykłych mieszkańców Poznania, zadawano sobie tylko jedno pytanie: czy Lewandowski się odblokuje? Złośliwcy mówili, że młody napastnik myślami jest już w Dortmundzie, a w stolicy Wielkopolski obecny sezon chce tylko po prostu dograć.

Trener Zieliński pomimo faktu, że jego podopieczni nie grali ostatnio najlepiej,, to nadal zachowywał twarz wytrawnego pokerzysty i nadal też wierzył w swojego asa ataku.

- Robert to nasz kluczowy zawodnik, który strzelając bramki ułatwia nam wygrywanie spotkań. Wbrew temu, co się ostatnio mówi, pisze, to jest on w dobrej dyspozycji. W dalszym ciągu dobrze się prezentuje. Na boisku dużo walczy, biega. Stwarza sobie okazje strzeleckie? ale nie potrafi ich zamienić na razie na gole. Ufam jednak, że wkrótce się przełamie - powtarzał przed każdym spotkaniem Zieliński.

Strzelba kalibru Lewandowski, po miesiącu przerwy wreszcie odpaliła i to w bardzo efektowny. We Wrocławiu Lewandowski dwukrotnie trafił do siatki gospodarzy. Popularny "Lewy" przełamał się w najbardziej odpowiednim do tego momencie sezonu. Kibice w Poznaniu wciąż więc mogę mieć realne marzenia o zdobyciu "majstra" przez ich pupili. Ostatnio, gdy Lewandowski przełamywał strzelecką niemoc, to później w pięciu kolejnych ligowych bojach pokonywał bramkarzy rywali.

- Myślę, że o tytule przesądzi dyspozycja nas wszystkich, bo przecież Lewandowski, to sam na boisku nie gra. Sam nie kreuje sobie okazji strzeleckich. Często na moje trafienia pracują inni zawodnicy, a ja tylko kończę ich ciężką pracę, czyli czasami po prostu dostawiam nogę - powiedział Lewandowski.

- Na pewno wiemy, że nie ma miejsca teraz na żaden błąd, ale myślę, że ta świadomość nas nie sparaliżuje, bo Wisłę gonimy już od dłuższego czasu. Nadal mamy szansę na zdobycie mistrzostwa, a to jest dla mnie najważniejsze. Oczywiście w ostatnich pojedynkach dam z siebie wszystko! Postaram się, by coś do siatki jeszcze wpadło, ale kto będzie zdobywać bramki, to jest dla mnie kompletnie nieistotne. Ważne, żeby wygrywać i dzięki temu zrealizować cel nas wszystkich czyli mistrzostwo Polski - dodał filar Lecha.

Czy tak się rzeczywiście stanie? O tym możemy się przekonać już w tej kolejce, w której Lech podejmie u siebie Polonię Bytom (sobota, godz. 18:30), a piłkarze "Białej Gwiazdy" zagrają w stolicy z tamtejszą Legią (sobota, godz. 16:00).

Łukasz Klin, Poznań

Ekstraklasa - zobacz wyniki, strzelców, składy, tabelę i układ par w ostatnich kolejkach

Dowiedz się więcej na temat: gole | robert | Lech Poznań | klucz | mistrzostwa polski | mistrzostwo Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje