Reklama

Reklama

Lekarz Porto po zawale Casillasa: Czy wróci? To zależy od wielu rzeczy

Nelson Puga, szef sztabu medycznego Porto przekonuje, że Iker Casillas dojdzie do siebie po środowym zawale, ale nie może zapewnić, że bramkarz wróci jeszcze na boisko.

Dzisiaj już wiadomo, że skończyło się na strachu. Konsekwencje ataku serca na środowym treningu mogły być znacznie poważniejsze, ale po szybkiej operacji życiu Casillasa nie zagraża niebezpieczeństwo. W jakim stanie jest obecnie hiszpański bramkarz?

Ze zdjęcia, które zostało zamieszczone jeszcze tego samego dnia wieczorem w mediach społecznościowych można wywnioskować, że w całkiem dobrym. Uśmiechnięty Casillas wskazuje nawet kciukiem, że wszystko jest już pod kontrolą. Głos na ten temat zabrał również lekarz mistrzów Portugalii w rozmowie z klubowym kanałem Porto  Canal. - Jego ewentualny powrót będzie zależał od wielu rzeczy. Od postępów w leczeniu, a mówić dokładniej od tego, jak organizm może zachowywać się nie tylko w sytuacjach odpoczynku, ale też stresu, który towarzyszy wysiłkowi. Ale przede wszystkim pytanie będzie dotyczyło tego, czy sam Iker zdecyduje się na kontynuowanie kariery - powiedział Nelson Puga.

Reklama

Jak podkreślił, niespełna 38-letni Casillas znajduje się pod dobrą opieką, jego stan jest stabilny, czuje się dobrze, o czym świadczy też charakterystyczny dla niego humor, nawet po tym co przeszedł. - Teraz przed nim rehabilitacja, aby wrócić do pełni zdrowia - stwierdził lekarz, nie chcąc zdradzić więcej szczegółów.

RP


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL