Reklama

Reklama

"Legia jest silna, ale..."

- Legia jest bardzo silna, ale nie na tyle, by wygrać rywalizację z krakowskim zespołem - powiedział w "Życiu Warszawy" Janusz Wójcik były szkoleniowiec Legii i reprezentacji Polski.

- Cóż z tego, że z Wisły odeszło kilku czołowych piłkarzy. To nadal jest najsilniejsza drużyna. Osiem punktów przewagi nad Legią to już przepaść. Nie łudźmy się. Legia walczy o wicemistrzostwo - dodał.

Reklama

- Z całego serca życzę Jackowi Zielińskiemu powodzenia. Ja nie widzę problemu w tym, że jest trenerskim żółtodziobem. Jacek ma ogromne piłkarskie doświadczenie. Na dodatek pomaga mu wielki fachowiec, jakim bez wątpienia jest Lucjan Brychczy - podkreślił Wójcik, który w latach 1992-1994 prowadził legionistów.

Zieliński wprowadza w Legii nowy system gry, ale zdaniem Wójcika największy problem legionistów tkwi w skuteczności.

- Każdy system, który przynosi efekty jest dobry. Dla mnie najważniejszym problemem, z jakim Jacek musi sobie poradzić jest kiepska skuteczność strzelecka jego podopiecznych. Ze słabszymi rywalami jakoś to wychodziło, ale z równorzędnymi nie wyglądało najlepiej - ocenił trener, który ma w dorobku srebrny medal igrzysk olimpijskich.

Szkoleniowiec odniósł się także do konfliktu na linii Paweł Kaczorowski - kibice Legii.

- Trener Jacek Zieliński powiedział, że Kaczorowski jest mu potrzebny w zespole. Dlatego uważam, że Paweł i kibice powinni ze sobą współpracować. Muszą się porozumieć z piłkarzem, a nie wyganiać go z klubu - dodał Wójcik.

Dowiedz się więcej na temat: szkoleniowiec | wójcik | Legia Warszawa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama