Reklama

Reklama

Lech czeka na certyfikat obrońcy

Lech Poznań czeka na potwierdzenie certyfikatu obrońcy Papy Samby Ba, który ostatnio grał w Azerbejdżanie. Sekretarz generalny tej federacji wyjechał z kraju, a nikt poza nim nie jest kompetentny do podpisania odpowiednich papierów.

Lech Poznań czeka na potwierdzenie  certyfikatu obrońcy Papy Samby Ba, który ostatnio grał w Azerbejdżanie. Sekretarz generalny tej federacji wyjechał z kraju, a nikt poza nim nie jest kompetentny do podpisania odpowiednich papierów.

Klub postara się jednak załatwić formalności do meczu z Zagłębiem Lubin, by zawodnik mógł w nim zagrać.

- Wierzę, że w sobotę nie zagramy jak w zeszłym roku kiedy gładko przegraliśmy 0:2, bez walki i zaangażowania. Chciałbym, abyśmy stwarzane sytuacje, które mieliśmy i w meczach z Arką i Polonią, zaczęli w końcu wykorzystywać. Obrona Lubina gra wysoko ustawiona, często na połowie boiska i to dla nas będzie szansa, by wyprowadzić kontratak - powiedział Michniewicz.

- Zagłębie jeszcze nie przegrało w tym sezonie w lidze, dla nas też jest to kluczowy mecz, kto go wygra usadowi się w górnych rejonach tabeli - dodał trener Lecha.

Reklama

Maciej Borowski, Poznań

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy