Reklama

Reklama

Kulisy wyjazdu Kałużnego i Wichniarka

Środowe wydanie "Życia Warszawy" odsłania, skandaliczne zdaniem gazety, kulisy opuszczenia zgrupowania kadry przez Radosława Kałużnego i Artura Wichniarka.

Według dziennika, piłkarz Bayeru Leverkusen bez wiedzy sztabu szkoleniowego spakował swoje rzeczy w poniedziałek rano i zakomunikował, że wyjeżdża. Swoją decyzję Kałużny motywował podobno brakiem szans na grę i chęcią powrotu do klubu.

- Zwariowałeś, odbiło ci. Wracaj do pokoju, przebieraj się i dziś będziesz normalnie trenował - miał według "ŻW" powiedzieć Janas, co jednak nie zrobiło wrażenia na popularnym "Tacie".

Podobnie jak w przypadku Kałużnego (brak szans na występ w Chorzowie), swój wyjazd uzasadniał Wichniarek, który na co dzień reprezentuje barwy Herthy Berlin. Dziennik podaje, że w sprawę zaangażowali się Tomasz Hajto i Jacek Bąk, siłą zaciągając napastnika z powrotem do pokoju. Jak się okazało nie na długo...

Reklama

Według "ŻW" plotki na temat wyjazdu obu piłkarzy z Pałacu Kawalera w Świerklańcu wyciekły ze sztabu polskiej reprezentacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje