Reklama

Reklama

Kubicki i Wdowczyk razem...

Dariusz Kubicki i Dariusz Wdowczyk to najpoważniejsi kandydaci na trenera reprezentacji olimpijskiej. Edward Klejndinst, któremu nie udało się awansować do igrzysk olimpijskich w Atenach, zrezygnował z kandydowania.

- Nie ja wpadłem na ten pomysł, ale bardzo mi się podoba. Jestem wielkim fanem Darków, pomogę im, bo byłem kiedyś ich trenerem w reprezentacji - powiedział w "Fakcie" wiceprezes PZPN ds. szkolenia, Antoni Piechniczek.

- Myślę, że to dobry pomysł dla reprezentacji i dla nas. Chcielibyśmy przywrócić prestiż tej drużynie, znaleźć sponsorów, stworzyć otoczkę medialną, wykreować ciekawych graczy do pierwszej reprezentacji i przede wszystkim awansować do igrzysk w Pekinie. Przecież "olimpijska" to jest drużyna, której wynikami może żyć cała Polska. Rozmawialiśmy z Darkiem na ten temat bardzo długo, mamy mnóstwo pomysłów. Jak na trenerów jesteśmy młodzi i mamy ogromny zapał do pracy - stwierdził Kubicki.

Reklama

- Zastosowalibyśmy model jak w Szwecji Lars Lagerback i Tommy Soederberg. Nie byłoby ważniejszego. Chyba, że któryś z nas dostałby pracę w klubie. Wówczas numerem jeden byłby ten, który ma więcej czasu - dodał Kubicki.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy