Reklama

Reklama

Krzysztof Król zadebiutował w Chicago Fire

23-letni Krzysztof Król zadebiutował w zespole Chicago Fire. W drugiej kolejce amerykańskiej ligi piłkarskiej (MLS) "Strażacy" zremisowali z Colorado Rapids 2-2. Polak rozegrał cały mecz.

Wypożyczony z Jagiellonii Białystok Król jest piątym polskim zawodnikiem w klubie z Chicago, który od 1998 roku rywalizuje w Major League Soccer.

W grudniu 1997 roku pierwszym zagranicznym graczem, który podpisał kontrakt, był Piotr Nowak. Po nim dołączyli Roman Kosecki, Jerzy Podbrożny, Czech Lubos Kubik i Grek Frank Klopas. Z nimi w składzie "Strażacy" zdobyli w inauguracyjnym sezonie jedyne jak dotąd mistrzostwo USA.

Reklama

Pierwszoplanową postacią był wówczas Nowak, obecnie szkoleniowiec Philadelphia Union.

Po wielu latach przerwy, w 2008 roku kolejnym polskim piłkarzem w barwach Chicago Fire został Tomasz Frankowski. W debiucie strzelił dwie bramki, ale później wiodło mu się gorzej.

Król to pierwszy Polak w tym zespole grający na pozycji obrońcy. W inauguracyjnym spotkaniu z New York Red Bull nie wystąpił z powodu choroby, a porażka 0:1 sprawiła, że meksykański trener Carlos de los Cobos przed drugim spotkaniem dokonał zmian w składzie. Na lewej stronie defensywy zamiast Mike'a Bannera wystawił Króla, zaś szansę debiutu w MLS otrzymał też stoper Kwame Watson-Siriboe.

Krzysztof Król swego czasu trenował z drugim i trzecim zespołem Realu Madryt. Na zapleczu "Królewskich" byli też Kamil Glik i Szymon Matuszek. Cała trójka wróciła do Polski; koledzy Króla bronią barw Piasta Gliwice.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje