Reklama

Reklama

Krzynówek: Gorąca atmosfera

- Atmosfera jest naprawdę gorąca. Po blamażu, za jaki uznano porażkę z Arminią Bielefeld, miejscowa prasa zaczęła nas mocno krytykować, a teraz po wpadce z Borussią jest już naprawdę piekło - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" pomocnik Bayeru Leverkusen, Jacek Krzynówek.

- W tym sezonie zaszliśmy aż do 1/8 finału Ligi Mistrzów, a w następnym być może zabraknie nas w ogóle w europejskich pucharach... - dodał reprezentant Polski.

Reklama

"Aptekarze" zajmują w tabeli Bundesligi siódme miejsce z dorobkiem 43 punktów. Do zajmującego trzecie miejsce (premiowane grą w eliminacjach Ligi Mistrzów) VfB Stuttgart, Bayer traci 11 "oczek", a do zakończenia sezonu pozostało sześć kolejek.

- Zapowiedziano już, że latem klub dokupi kilku zawodników, ale dobrze byłoby, gdybyśmy do tego czasu potrafili się otrząsnąć i wywalczyć dobre miejsce na koniec sezonu. Do końca ligi pozostało sześć kolejek i mam nadzieję, że w drużynie dokona się jakiś wstrząs. Ale na pewno nie będzie to zmiana trenera, bo Augenthaler przedłużył kontrakt o kolejny rok - podkreślił Krzynówek.

- Niestety dają o sobie znać nerwy. Wszyscy mobilizujemy się, dajemy z siebie wszystko, a potem okazuje się, że sama ambicja nie wystarczy, kiedy jest się w słabej formie. Pod koniec sezonu kilku zawodników znalazło się w dołku. Na przykład Dymitar Berbatow jest cieniem samego siebie z początku rozgrywek, kiedy strzelał gola za golem - stwierdził polski pomocnik.

Dowiedz się więcej na temat: atmosfera | krzynówek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje