Reklama

Reklama

Kryszałowicz: Gramy dalej

- Było dużo walki, mało futbolu ładnego dla oka. Pozostaje mi pogratulować gospodarzom i gramy dalej - tak podsumował pojedynek Wisła - Amica (2:1) napastnik ekipy z Wronek Paweł Kryszałowicz.

- Było dużo walki, mało futbolu ładnego dla oka. Pozostaje mi pogratulować gospodarzom i gramy dalej - tak podsumował pojedynek Wisła - Amica (2:1) napastnik ekipy z Wronek Paweł Kryszałowicz.

- Wisła pokazała, że jest dojrzałym zespołem. Teraz liczymy, że krakowianie się gdzieś potkną, ale to my musimy przede wszystkim wygrać dwa mecze u siebie - stwierdził napastnik.

Według Kryszałowicza, defensywna gra Amiki była optymalnym rozwiązaniem. - Z Wisłą jak się zagra bardzo ofensywnie, to może być szybko po meczu - wyjaśnił. - Plan był taki, żeby ich wpuścić i grać z kontry. Udało się, bo mieliśmy sytuację i strzeliliśmy bramkę, ale później Wisła wykorzystała nasze cofnięcie się i strzeliła dwie bramki.

Popularny "Kryszał" zgodził się z opinią trenera Stefana Majewskiego, iż Amice tytuł mistrzowski w niedzielę "odjechał". - W meczu z Legią też w 10 minut przegraliśmy mecz, teraz w pięć. Jeżeli chce się zdobyć mistrzostwo, takie pojedynki trzeba wygrywać - dodał piłkarz.

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL