Reklama

Reklama

Kriżanac w Rosji

- Żal opuszczać Polskę, żal opuszczać Groclin. Spędziłem tu przyjemnie 2.5 roku, ale odchodzę - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" Ivica Kriżanac.

- Żal opuszczać Polskę, żal opuszczać Groclin. Spędziłem tu przyjemnie 2.5 roku, ale odchodzę - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" Ivica Kriżanac.

W przyszłym tygodniu Chorwat udaje się do Sankt Petersburga na testy medyczne i podpisanie czteroletniego kontraktu z Zenitem. Na konto Groclinu Grodzisk Wlkp. wpłynie kwota 800 tysięcy euro.

- Ostatnie kilka dni spędziłem w Rosji., w Sankt Petersburgu, chciałem zobaczyć bazę, jaką dysponuje Zenit, poznać drużynę, zobaczyłem mecz Pucharu UEFA z FC Sevilla, zremisowany 1:1. Zenit powinien wygrać 5:1 lub 6:1, tyle miał sytuacji! A Hiszpanie tak naprawdę oddali tylko jeden celny strzał. O sile Rosjan niech świadczy fakt, że jednego piłkarza z tego klubu chce kupić Barcelona, a drugiego Blackburn - podkreślił Kriżanac.

Reklama

- Ci którzy znają się na piłce, wiedzą, że ten klub od pięciu lat jest w czołówce ligi rosyjskiej, a gdyby był z Moskwy, to by zdobywał mistrzostwo kraju. Obecny stadion - dosyć stary - może pomieścić 25 tysięcy ludzi, zawsze jest pełny. Ale już budowany jest obiekt na 50 tysięcy - dodał chorwacki obrońca.

- Miasto jest przepiękne. Mało jest takich miejsc na świecie. Moja rodzina będzie miała tam fajne życie. Poza tym trener bardzo mnie chciał, bardzo mnie szanował. A to jest dla mnie podstawa, bo ja nie lubię się nigdzie wpychać na siłę. Jeśli transfer dojdzie do skutku to będzie kontrakt o jakim marzyłem całe życie - stwierdził Chorwat.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL