Mychajło Mudryk w ostatnim czasie przeżywał długi rozbrat z zawodowym futbolem. Wszystko przez zawieszenie, któremu został poddany po wykryciu w jego organizmie niedozwolonej substancji - meldonium. W efekcie ostatni raz na boisku oglądaliśmy go w listopadzie 2024 roku. Największy koszmar 25-latek - uważany niegdyś za największy talent ukraińskiego futbolu - ma już jednak za sobą. W lipcu tego roku doszło bowiem do zwrotu akcji.
Głośno o Mudryku, po ogłoszeniu decyzji ujawniają. Możliwa zmiana planów
Angielska federacja Football Association (FA) oraz Światowa Agencji Antydopingowa (WADA) skróciły wówczas karę piłkarza Chelsea Londyn i dały mu zielone światło umożliwiające powrót na boisko. "To był najtrudniejszy okres w mojej karierze" - przekazał wówczas w mediach społecznościowych sam zainteresowany.
W ślad ze zdjęciem z niego zawieszenia Mychajło Mudryk dołączył do pozostałych piłkarzy Chelsea podczas przedsezonowych przygotowań pod okiem trenera Xabiego Alonso. Nie oznacza to jednak, że na dłużej zacumuje w ekipie "The Blues", przynajmniej w perspektywie kolejnego sezonu.
Wiele wskazuje na to, że rzeczywisty powrót Ukraińca do gry wymagać będzie od niego udania się na wypożyczenia do innego klubu, w którym otrzyma szansę na regularne występy. Gdzie mogą skierować się kroki dynamicznego skrzydłowego? Właśnie pojawiły się nowe doniesienia w tej sprawie.
Mychajło Mudryk niepewny przyszłości. Nowe doniesienia ws. Ukraińca
Przedstawił je nie kto inny, a sam Fabrizio Romano, słynący z publikowania zakulisowych informacji z rynku transferowego. Choć wokół jego osoby narosło w ostatnim czasie sporo kontrowersji, jego wpisy wciąż stanowią często rychłą zapowiedź potencjalnych transferów. A teraz Włoch donosi, co dzieje się z Mychajło Mudrykiem.
- Chelsea jest otwarta na rozważenie propozycji dotyczących wypożyczenia Mychajło Mudryka, by pozwolić mu na regularną grę po powrocie. Włoskie kluby podobnie jak RC Strasbourg są dla niego opcją, ale preferencją Mudryka byłoby wypożyczenie do jednego z klubów z Premier League - pisze Fabrizio Romano.
Nie zdążył nawet wyjść na boisko. Niemcy wydali werdykt ws. nastolatka z Polski
Warto przypomnieć, że w ostatnim czasie w Polsce było niezwykle głośno o Mudryku. Wcale nie chodziło jednak o jego grę i wszelkie futbolowe perypetie, a o to, że kpił z rzezi wołyńskiej i w lekceważący sposób nawiązywał do wybuchu II wojny światowej podczas wirtualnej rywalizacji w grze "Counter-Strike 2".















