Reklama

Reklama

Koźmiński w Admirze Wiedeń

Po porażce Górnika Zabrze we Wronkach Marek Koźmiński nie robił podobnych "scen", jak po porażce z Wisłą Kraków. Wynik przyjęto w Zabrzu spokojnie.

Po porażce Górnika Zabrze we Wronkach Marek Koźmiński nie robił podobnych "scen", jak po porażce z Wisłą Kraków. Wynik przyjęto w Zabrzu spokojnie.

- Amica to inna półka. A najważniejsze, że trener Liczka będzie grał do końca sezonu z czołówką ligi, co pozwoli mu zapoznać się z drużyną - powiedział "Sportowi" Zbigniew Koźmiński, który chory przebywa w rodzinnych Myślenicach.

W Zabrzu nie ma również Marka Koźmińskiego, który wyjechał do Włoch, a w środę ma pojawić się z Wiedniu, gdzie razem z prawnikiem będzie negocjował z Admirą Wacker. Klub ten, mimo korzystnego dla Górnika werdyktu UEFA, do tej pory nie zapłacił ani euro za transfer Sebastiana Olszara.

Reklama

W Zabrzu dzisiaj powinien pojawić się nigeryjski napastnik Bello Yero, który został zatwierdzony do gry, mimo że w Górniku nikt nie widział go w akcji. Nigeryjczyk nie zdołał wcześniej przyjechać do Polski ze względu na problemy wizowe.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy