Reklama

Reklama

Kowalczyk żałuje lojalności

- Chciałem być lojalny wobec klubu i pół roku temu podpisałem z GKS-em kontrakt na "kolorowe oczy". Dzięki temu klub miał otrzymać za mój transfer pieniądze. Teraz niestety zaczynam żałować, że zamiast pilnować swojego interesu kierowałem się dobrem drużyny - powiedział na łamach prasy rozżalony Jacek Kowalczyk.

Kowalczyk bez żadnych problemów porozumiał się z krakowską Wisłą, ale wciąż na transfer nie godzi się Piotr Dziurowicz, który nie chce puścić piłkarza za bezcen.

W przeciwieństwie do innych tego typu spraw, w tym wypadku pojawia się jeszcze menedżer piłkarza Adam Mandziara, który w środowisku piłkarskim uchodzi za człowieka spod ciemnej gwiazdy. Nieoficjalnie mówi się, iż ma on zarówno z GKS-em jak i z Wisłą swoje prywatne porachunki finansowe i stąd powstaje całe zamieszanie wokół transferu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje