Reklama

Reklama

Kotorowski: Nie boję się

- Od teraz skupiam się solidnie na treningach i przygotowaniach do nowego sezonu. Wiem, że czeka mnie trudna rywalizacja. Nie boję się jej i na pewno dam z siebie wszystko - mówi Krzysztof Kotorowski, "nowy" bramkarz poznańskiego Lecha.

- Od teraz skupiam się solidnie na treningach i przygotowaniach do nowego sezonu. Wiem, że czeka mnie trudna rywalizacja. Nie boję się jej i na pewno dam z siebie wszystko - mówi Krzysztof Kotorowski, "nowy" bramkarz poznańskiego Lecha.

INTERIA.PL: Witamy ponownie Krzysztofa Kotorowskiego w poznańskim Lechu. Jak to się stało, że znów jesteś w ekipie z Bułgarskiej?

KRZYSZTOF KOTOROWSKI: - Sam nie wiem. Wszystko się tak szybko potoczyło. Dostałem w ten weekend bardzo ciekawą, korzystną propozycję z Lecha. Byłem jeszcze wolnym zawodnikiem, nie podpisałem jeszcze żadnej umowy, a więc skorzystałem z propozycji działaczy z Bułgarskiej. Trochę niespodziewanie i zaskakująco. Jednak przyznam szczerze, że było to dla mnie bardzo miłe zaskoczenie.

Reklama

- Trzeba jednak przyznać, że konkurencję na zajęciach będziesz miał teraz dość liczną?

- Tak, zgadza się. Ja jednak nie wnikam w to, co stanie się z innymi bramkarzami. Od teraz skupiam się solidnie na treningach i przygotowaniach do nowego sezonu. Wiem, że muszę podjąć ciężką rywalizację z kolegami. Nie boję się jej, dam z siebie absolutnie wszystko, by przekonać do siebie sztab szkoleniowy.

- A co z innymi ofertami dotyczącymi twojej osoby?

- Oferty były. Dwie propozycje z polskiej ekstraklasy, ale również z klubu z Grecji. Ostatnio nawet propozycja z Cypru się pojawiła. Byłem już prawie spakowany, ale to obecnie już nie ma znaczenia. Teraz ponownie jestem w Poznaniu. Jest nowy sezon, nowe nadzieje oraz duże oczekiwania.

- Na jak długo podpisałeś nową umowę?

- Kontrakt z Lechem podpisałem na dwa lata, czyli do 30 czerwca 2011 roku.

- A z trenerem Jackiem Zielińskim miałeś już okazję porozmawiać?

- Trenera Jacka Zielińskiego jeszcze dobrze nie poznałem. Mieliśmy okazję porozmawiać przed zajęciami, ale bardzo krótko. Spokojny, bardzo sympatyczny człowiek. Tyle na tę chwilę mogę powiedzieć. Jak się dalej będzie współpraca układała? Pożyjemy, zobaczymy. Jestem dobrej myśli. Oczywiście trenera Zielińskiego kojarzę również z meczów ligowych. Nie jest dla szkoleniowcem całkowicie anonimowym. Jednak teraz będziemy mieli okazję dłużej i bliżej ze sobą wspólnie popracować.

- Jakie cele stawiasz sobie przed nowym sezonem 2009/2010?

- Cele są takie jak całej drużyny, czyli mistrzostwo Polski oraz dobra postawa w Lidze Europejskiej. Ja też chce pokazać, że jestem dobrym bramkarzem, że zasługuje, by grać w Lechu Poznań.

W polskiej ekstraklasie popularny "Kotor" rozegrał 156 spotkań. W zakończonym niedawno sezonie 2008/2009 w bramce poznańskiej jedenastki stawał 18 razy.

W Poznaniu rozmawiał: Łukasz Klin

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL