Koszmarny błąd w meczu Bednarka i Kiwiora. Polacy na ustach Portugalczyków. Zwrócono uwagę na jedną rzecz
FC Porto nie zwalnia tempa. Drużyna Francesco Farioliego pokonała na wyjeździe CD Santa Clara 1:0. Całe spotkanie na boisku spędzili Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Polacy otrzymali taką samą notę, a portugalskie media szczególną uwagę zwróciły na jedną rzecz.

FC Porto jest liderem portugalskiej ekstraklasy i głównym faworytem do wywalczenia mistrzostwa w sezonie 2025/26. Podopieczni Francesco Farioliego w niedzielny wieczór zmierzyli się z CD Santa Clara.
Kluczowe wydarzenia dla losów spotkania miały miejsce w 50. minucie. Wówczas katastrofalny błąd popełnił bramkarz gospodarzy Gabriel Batista. Wykorzystał to Samu Aghehowa, który strzelił jedynego gola w meczu.
W Portugalii głośno o Bednarku i Kiwiorze. Zwrócono uwagę na jedną rzecz
Jan Bednarek i Jakub Kiwior od początku sezonu są podstawowymi stoperami FC Porto. Polacy spisują się praktycznie bez zarzutu i bardzo często są chwaleni za swoją grę. Szczególnie ten pierwszy zyskał wielką sympatię kibiców, którzy nazywają go "kapitanem bez opaski". Ponadto trzy razy z rzędu został wybrany najlepszym obrońcą w całej lidze.
W niedzielę Polacy spędzili 90 minut na placu gry. Portal "A'Bola" przyznał im notę sześć w dziesięciostopniowej skali.
"W 11. minucie popełnił błąd, który naprawił faulem, za który dostał żółtą kartkę (i ryzykował kolejne). Potem przeszedł do praktycznego trybu gry, skutecznie odcinając się od wszystkiego, co stanęło mu na drodze, ostatecznie przyczyniając się pozytywnie do zwycięstwa Porto" - podkreślają dziennikarze portugalskiego serwisu w ocenie Bednarka.
Z kolei Kiwior również został doceniony za agresję i wiele fauli. - "Podobnie jak jego rodak i partner w obronie, nigdy nie przejmował się estetyką. Diogo Costa dzięki temu mógł spokojniej grać. W pierwszej połowie popisał się udanymi akcjami z rozprowadzaniem piłki" - napisali dziennikarze o Kiwiorze.
Warto podkreślić, że żaden inny piłkarz FC Porto nie otrzymał wyższej oceny niż Bednarek i Kiwior. Nawet strzelcowi gola przyznano "6".
FC Porto z dorobkiem 49 punktów jest liderem rozgrywek. Drugi Sporting Lizbona traci do zespołu Bednarka i Kiwiora siedem "oczek". "Smoki" kolejny ligowy mecz rozegrają dopiero 18 stycznia. Wówczas na wyjeździe zmierzą się z Guimaraes. Wcześniej czeka ich prestiżowa potyczna w krajowym pucharze z Benficą Lizbona (14 stycznia, godz. 21:45).











![Real Sociedad - FC Barcelona. Gdzie i o której obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M7EQT0LY2DQKO-C401.webp)



