Koszmar Lewandowskiego. Polak aż nie wytrzymał, ta seria nie ma końca
Robert Lewandowski zalicza obecnie chyba najbardziej pechowy sezon w karierze. Polak wielokrotnie mierzył się z urazami. Ostatnio cierpiał zaledwie kilka tygodni temu, kiedy doznał złamania kości oczodołu. Ze względu na troskę o zdrowie, napastnik musi teraz grać w specjalnej masce. Póki co nie pomaga mu ona w zdobywaniu bramek. Po jej założeniu Warszawianin ani razu nie wpisał się na listę strzelców. Doświadczony zawodnik zdenerwował się zwłaszcza w poprzedni weekend, kiedy padły wulgaryzmy. 37-latek coś podobnego przeżywał już w Bayernie Monachium.

Kibice FC Barcelona coraz bardziej niepokoją się o Roberta Lewandowskiego. Ten znów przeżywa posuchę strzelecką. Ostatni raz z gola cieszył się on pod koniec lutego, kiedy to pokonał bramkarza Villarrealu. To starcie zakończyło się zresztą dla Warszawianina bardzo pechowo. Dzień po meczu "Duma Katalonii" poinformowała, że snajper złamał kość oczodołu. 37-latek wrócił co prawda ekspresowo, bo opuścił zaledwie jedno spotkanie, ale specjalna maska chroniąca twarz nie ułatwia mu zadania.
Robert Lewandowski ma w niej już za sobą trzy spotkania, w których rozczarował. Słabszy okres gry przyszedł akurat w najgorszym możliwym momencie, ponieważ kończy się umowa Polaka z FC Barcelona. O tym, iż gwiazdor odczuwa ogromną presję, dowiedzieliśmy się choćby w miniony weekend, kiedy puściły mu nerwy. "Dzisiaj była taka scenka, która nie była łatwa do wyłapania, ale parę osób to wyłapało. Po jednej sytuacji nietrafionej "Lewy" zaczął zdejmować maskę, skarżyć się na nią i padł taki szybki komentarz: jeb**a maska. Troszkę ponarzekał na to, jak ona mu przeszkadza" - meldował Dominik Piechota z Kanału Sportowego.
Robert Lewandowski znów nie radzi sobie w masce. Frustracja narasta
Patrząc na wydarzenia z przeszłości, coś rzeczywiście jest na rzeczy. W podobnej sytuacji napastnik znalazł się już podczas monachijskiej przygody z futbolem, kiedy to w półfinale Pucharu Niemiec 2014/15 zaliczył bliskie spotkanie z Mitchellem Langerakiem z Borussii Dortmund. Wtedy Robert Lewandowski także wrócił stosunkowo szybko. Maska mu jednak nie pomagała. W pięciu meczach "Gwiazdy Południa" snajper zdobył tylko dwa gole. Wymowne były też słowa samego zawodnika wypowiedziane podczas jednego ze zgrupowań kadry.
"Byłem na kontroli i okazało się, że mogę grać bez maski. Mam nadzieję, że po spotkaniu z Gruzją oddam ją na licytację i o niej zapomnę. Nie ukrywam, że nie pomagała w grze. Moja reakcja była wolniejsza. To jednak nie oznacza, że zapomniałem jak się strzela bramki, bo przecież zdobywałem gole" - wyznał, o czym wspominaliśmy niedawno TUTAJ. Kibicom FC Barcelona pozostaje więc tylko liczyć na zakończenie złej serii. Oby przełomowy moment nastąpił dzisiejszego wieczora w starciu z Newcastle United.
Klubowe mecze Roberta Lewandowskiego w masce:
09.05.2015: Bayern - Augsburg - 74 minuty - 0 goli
06.05.2015: Barcelona - Bayern - 90 minut - 0 goli
12.05.2015 Bayern - Barcelona - 90 minut - 1 gol
16.05.2015: Freiburg - Bayern - 90 minut - 0 goli
23.05.2015: Bayern - Mainz - 73 minuty - 1 gol
07.03.2026: Bilbao - Barcelona - 29 minut - 0 goli
10.03.2026: Newcastle - Barcelona - 70 minut - 0 goli
15.03.2026: Barcelona - Sevilla - 90 minut - 0 goli
Robert Lewandowski gola w masce zdobywa co 303 minuty.











