Reklama

Reklama

Kosmalski: Mam pretensje do siebie

Po porażkach 0:5 z Groclinem Grodzisk Wlkp. i Wisłą Kraków piłkarze Polonii Warszawa mieli poważne rozmowy z trenerem i prezesem klubu. Poskutkowało. W spotkaniu kończącym 15. kolejkę Idea Ekstraklasy poloniści przez długi czas toczyli wyrównany pojedynek z mistrzami Polski.

Prowadzenie dla Polonii uzyskał Jacek Kosmalski w 9. minucie, który otrzymał bardzo dobre podanie od Dariusza Dźwigały i w strzałem... kolanem pokonał Radosława Majdana.

Reklama

- Mówiąc piłkarskim żargonem, nie miałem już z czego uderzać. Musiałem coś wymyślić, zwłaszcza że gonił mnie Tomek Kłos - powiedział Kosmalski na łamach "Życia Warszawy".

Kosmalski miał jeszcze jedną okazję do strzelenia gola, ale jego strzał głową obronił bramkarz Wisły.

- Mam do siebie pretensje. Zamiast główkować górą, próbowałem puścić piłkę pod Radkiem Majdanem. A on właśnie padał na murawę. Nie zauważyłem. Trafiłem w bramkarza - opisywał sytuację z 18. minuty.

- Najbliższe mecze z Górnikiem Łęczna i GKS Katowice pokażą nam miejsce w szeregu. Nie wyobrażam sobie porażek w tych meczach - dodał Kosmalski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama