Reklama

Reklama

​Koronawirus w piłce. Legendarny bramkarz Hugo Orlando Gatti trafił do szpitala w ciężkim stanie

Legenda argentyńskiej piłki, eksbramkarz Hugo Orlando Gatti jest zakażony koronawirusem. 75-latek w ciężkim stanie trafił do szpitala w Madrycie, gdzie - jak donosi jego syn - jego stan uległ poprawie.

- Trafił do szpitala z poważnym, obustronnym zapaleniem płuc - mówi syn byłego reprezentanta Argentyny Lucas Cassius w rozmowie z hiszpańską "Marcą".

Ostatnie wiadomości na temat zdrowia Gattiego dają nadzieję na to, że najgorsze już za nim.

- Ostatnio dzwonili do mnie lekarze i powiedzieli, że tata reaguje na leczenie. Mam nadzieję, że jego stan wciąż będzie się poprawiał - stwierdza Cassius, który przebywa w Londynie i z powodu ograniczeń w ruchu lotniczym nie może udać się w podróż do stolicy Hiszpanii.

Reklama

Gatti to, pod względem liczby występów, rekordzista argentyńskiej Primera Division, w której wystąpił 765 razy, broniąc barw między innymi River Plate i Boca Juniors. W całej swojej karierze, licząc także spotkania reprezentacyjne, rozegrał 817 meczów, co także stanowi rekord w argentyńskim futbolu.

Na murawie wyróżniał się bezpardonowym stylem gry, stąd zaczęto go nazywać "Loco", czyli szalony. Po zakończeniu kariery zajął się pracą w mediach. Zasłynął między innymi dzięki nieustannej krytyce swojego rodaka - Lionela Messiego.

Hiszpania jest potężnie doświadczana przez pandemię koronawirusa. Zachorowało w niej ponad 42 tys. osób, spośród których 2991 zmarło.

TB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje