Reklama

Reklama

​Koronawirus w piłce. Dinamo Zagrzeb zwalnia sztab szkoleniowy. Tylko Bjelica utrzymał stanowisko

Dinamo Zagrzeb przeprowadziło prawdziwą rewolucję! Klub, w którym występuje Damian Kądzior, zwolnił niemal wszystkich członków sztabu szkoleniowego, który nie zgodził się na obniżkę płac z powodu pandemii koronawirusa. Swoje stanowisko utrzymał tylko pierwszy szkoleniowiec, były trener Lecha Poznań Nenad Bjelica.

Koronawirus storpedował wszystkie najważniejsze piłkarskie rozgrywki, wpędzając kluby w ogromne tarapaty. Brak meczów oznacza brak wpływów z praw telewizyjnych oraz tzw. "dnia meczowego".

Skoro wpływy do klubowej kasy są zniwelowane, trzeba też ograniczyć wydatki. Część drużyn zdecydowała się więc na radykalne zmniejszenie pensji, a za przykład może tu służyć między innymi Bayern Monachium.

Władze Dinama zaproponowały podobne rozwiązanie sztabowi szkoleniowemu, lecz ten nie przystał na ofertę zarządu. Wobec tego wszyscy, z wyjątkiem trenera Bjelicy, stracili pracę.

Reklama

W komunikacie opublikowanym przez klub czytamy, że pracę stracili: Rene Poms, Nino Bule, Sylvia Calvin, Martin Mayer, Carlo Reinholz oraz Jasmin Osmanović.

W osobnym komunikacie Dinamo poinformowało, że pensje mają zostać obniżone przez najbliższych sześć miesięcy, by zachować stabilność finansową klubu, który zatrudnia 450 osób. Propozycję zarządu odrzucił także kapitan zespołu Arijan Ademi.

Według chorwackich dziennikarzy, policzone są także godziny Bjelicy, ale jemu nie wręczono wypowiedzenia, bowiem wiązałoby się to z wypłatą dużego odszkodowania, ponieważ ma ważny kontrakt do 2022 roku. Szacuje się, że zarabia netto 1,2-1,5 mln euro rocznie. Dlatego pożegnanie z jego ekipą ma wymusić na nim odejście.

Nie brakuje opinii, że miejsce Bjelicy na ławce Dinama mógłby zająć szkoleniowiec młodzieżowego zespołu Igor Jovicević. A zanim jeszcze doszło do otwartego kryzysu w klubie, w programie telewizyjnym o swych ambicjach prowadzenia Dinama opowiadał były szkoleniowiec Legii Jozak.

48-letni Chorwat trafił do Dinama w maju 2018 roku, po tym jak został zwolniony przez włodarzy Lecha Poznań. Praca w Zarzebiu jest dla Bjelicy pasmem sukcesów. Urodzony w Osijeku szkoleniowiec ma już na koncie dwa tytuły mistrzowskie oraz krajowy puchar, a dodatkowo wystąpił w fazie grupowej Champions League.

Przypomnijmy, że Zagrzeb zmaga się nie tylko z pandemią koronawirusa. W ostatnich dniach w mieści doszło także do trzęsienia ziemi.

TB

Obecna tabela ligi chorwackiej - sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL