Reklama

Reklama

Koronawirus w piłce. Adrian Mierzejewski powstrzymany przez policję

Były reprezentant Polski, Adrian Mierzejewski, złamał rządowe zalecenia i wyszedł z piłką na boisko. Jeden z życzliwych sąsiadów zawiadomił policję. Przybyły na miejsce patrol nakazał piłkarzowi powrót do mieszkania.

Do zdarzenia doszło w Olsztynie, gdzie 33-latek oczekuje na wznowienie piłkarskich rozgrywek. Obecnie jest zawodnikiem chińskiego zespołu Chongqing Lifan. W Państwie Środka mieszka od poprzedniej zimy.

O olsztyńskim incydencie poinformował menedżer piłkarski Daniel Kaniewski w rozmowie z serwisem sportowefakty.pl. - Chciał poczuć piłkę, wyszedł sam na boisko - relacjonował. - Ktoś z osiedla zadzwonił po policję. Piłkarze robią wszystko, żeby być w formie i nie złapać kontuzji po powrocie do gry.

Sam piłkarz z dystansem odniósł się do sytuacji na Twitterze. "Mandatu nie dostałem, chwilę pogadaliśmy (zachowany dystans 2,5 metra). Trudniej spotkać kogoś na pełnowymiarowym boisku niż na zakupach, ale ok. W pracy byłem" - czytamy na jego profilu.

Reklama

Mierzejewski rozegrał w reprezentacji Polski 41 spotkań. Koszulkę z białym orłem na piersi zakładał od 2010 roku. Po raz ostatni takiego zaszczytu dostąpił jesienią 2013.

UKi

Dowiedz się więcej na temat: Adrian Mierzejewski | koronawirus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje