Reklama

Reklama

Koronawirus nie daje grać. Kłopoty z finałem afrykańskiej Ligi Mistrzów

Dzisiaj wieczorem w Kairze miał być rozegrany finałowy mecz afrykańskiej Ligi Mistrzów, w którym wystąpią dwie egipskie jedenastki: Al-Ahly oraz Zamalek SC. Po raz kolejny najważniejsze spotkanie w klubowej piłce na Czarnym Kontynencie zostało przełożone. Ma się ono odbyć pod koniec miesiąca na stadionie w Aleksandrii.

Koronawirus torpeduje rozgrywki wszędzie, także w Afryce. Finałowe spotkanie tamtejszej Champions League było planowane na koniec maja. Miało się odbyć w kameruńskiej Douali, ale już kilkakrotnie je przekładano. Pandemia nie pozwoliła o czasie dokończyć rozgrywek sezonu 2019/20.

Reklama

Dopiero w środę wyłoniono drugiego finalistę klubowych rozgrywek, którym został Zamalek. "Rycerze" z Kairu, bo taki jest przydomek zespołu ze stolicy Egiptu, w dwumeczu okazali się lepsi od Raja Casablanca. Skończyło się na dwóch zwycięstwach 1-0 i 3-1. Drugi mecz przełożono na później, bo Marokańczycy byli zdziesiątkowani przez COVID-19.

Już pod koniec października miejsce w decydującej rozgrywce zapewniło sobie Al-Ahly, które od niewiele ponad miesiąca prowadzone jest przez byłego reprezentanta RPA, który do sukcesów jako trener prowadził Mamelodi Sundowns (klubowy Puchar Afryki w 2016 roku), Pitso Mosimane. "Czerwone Diabły" w 1/2 rozprawiły się z inną jedenastką z Casablanki, a mianowicie Wydad, wygrywając - jak Zamalek - oba mecze, 2-0 i 3-1.

Początkowo finał planowany był w Kairze 6 listopada. Przez opóźnienie związane z rewanżem pomiędzy Zamalek, a Raja wszystko zostało jednak odroczone. Teraz decydujący mecz o klubowe mistrzostwo Afryki planowany jest na 27 listopada na Borg El Arab Stadium w Aleksandrii.

Al-Ahly i Zamalek to dwa najbardziej utytułowane kluby w afrykańskiej piłce. Ci pierwsi tytuł zdobywali aż osiem razy, a Zamalek o trzy mniej. Na zwycięstwo w kontynentalnych rozgrywkach czekają jednak już długo. Ahly po raz ostatni wygrało w 2013 roku, a ich wielcy rywale w 2002. Teraz znowu tytuł wróci do Kairu.

Tutaj warto dodać, że przed laty klubowy Puchar Afryki dwukrotnie zdobywał polski szkoleniowiec. Kto to był? To Stefan Żywotko, o którym na Interii pisaliśmy nie raz, przedstawiając jego niesamowitą sylwetkę.

Trener ze Lwowa, który od 1945 roku mieszka w Szczecinie, w styczniu tego roku skończył 100 lat! W Afryce odnosił niesamowite sukcesy z algierskim klubem JS Kabylie, z którym triumfował w najważniejszym afrykańskim kontynentalnym pucharze w 1981 i 1990 roku.

W zespole z miejscowości Tizi Ouzou pracował przez...  14 lat! W tym czasie, oprócz dwóch klubowych pucharów Afryki, siedem razy zdobył tytuł mistrza Algierii, Superpuchar Czarnego Lądu oraz Puchar Algierii! Jest najbardziej utytułowanym polskim szkoleniowcem jeśli chodzi o klubową piłkę.  

Michał Zichlarz

Dowiedz się więcej na temat: Afrykańska Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje