Koniec epoki. Wiadomość rozchodzi się błyskawicznie. "Darek się pożegnał"
Dariusz Szpakowski nie poleci na 13. mundial w przebogatej karierze radiowo-telewizyjnej. Legendarny sprawozdawca zostaje w Warszawie, co definitywnie kończy wielomiesięczne dywagacje na ten temat. W rozmowie z serwisem Sport.pl informuje o tym dyrektor TVP Sport, Jakub Kwiatkowski. Finały MŚ w USA, Meksyku i Kanadzie bezpośrednio z turniejowych aren obsługiwać będą tym razem tylko dwie pary komentatorów.

W maju Dariusz Szpakowski skończył 75 lat. Mimo słusznego wieku zdrowie służy mu na tyle, że - mimo wcześniejszego pożegnania z mundialowym szlakiem - nie wykluczał wyprawy na kolejne finały MŚ. Temat został jednak definitywnie zamknięty.
Już wiadomo, że legendarny komentator nie poleci w tym roku do Ameryki Północnej na kolejny turniej o mistrzostwo globu. W rozmowie z serwisem Sport.pl poinformował o tym dyrektor TVP Sport, Jakub Kwiatkowski.
Szpakowski nie leci na mundial. Turniej finałowy może jednak komentować ze studia. Decyzja jeszcze nie zapadła
- Na miejsce wydarzeń wyślemy tym razem tylko dwie pary komentatorskie: Mateusza Borka z Grzegorzem Mielcarskim oraz Jacka Laskowskiego z Robertem Podolińskim. To oni skomentują mecz otwarcia oraz najważniejsze spotkania od ćwierćfinałów aż do finału - oznajmia Kwiatkowski.
- To będzie bardzo specyficzny mundial - dodaje. - Ponad 90 procent transmisji zrealizujemy z Warszawy, również z powodów ekonomicznych. Koszty wysłania ekip do Ameryki Północnej na wszystkie 104 mecze byłyby dla Telewizji Polskiej nie do udźwignięcia.
Wśród komentatorów, którzy usiądą przed mikrofonem w warszawskim studiu, może znaleźć się również Szpakowski. Decyzja w tym temacie jeszcze nie zapadła.
- Darek pożegnał się z mundialem podczas finału w Katarze - przypomina Kwiatkowski. - Dlatego trudno dziś jednoznacznie przesądzać, czy będzie chciał wrócić do roli komentatora mistrzostw. Z pewnością planujemy korzystać z jego doświadczenia w charakterze eksperta studyjnego, natomiast kwestia ewentualnego powrotu do komentowania pozostaje otwarta i w dużej mierze zależy od decyzji samego Darka.
Po raz pierwszy w finałach MŚ weźmie udział aż 48 drużyn. Nigdy wcześniej rywalizacja nie była też toczona na terenie trzech krajów. To oznacza wyzwanie organizacyjne na pionierską skalę.
- Jeśli reprezentacja Polski awansuje, w co gorąco wierzymy, to oczywiście wszystkie mecze Polaków będą obsługiwane bezpośrednio ze stadionów. Na miejscu obecni będą również nasi eksperci oraz zaproszeni goście - zapewnia dyrektor sportowej anteny TVP.
Szpakowski skomentował w dziennikarskiej karierze 12 mundiali. Pierwsze MŚ zaliczył w 1978 roku, jeszcze jako komentator radiowy. Od finałów Euro' 84 wielkie turnieje obsługiwał już nieprzerwanie na antenie Telewizji Polskiej.










