Konflikt Majdana z Bońkiem, nie rozmawiają od lat. Już wiadomo dlaczego
Radosław Majdan ostatnie lata swojej kariery związał z Polonią Warszawa, której właścicielem był wówczas Józef Wojciechowski. Wiele lat po zawieszeniu butów na kołku były piłkarz poparł Wojciechowskiego w wyścigu o fotel prezesa PZPN. Miliarder walczył wówczas o stanowisko ze Zbigniewem Bońkiem. Intensywna kampania wyborcza spowodowała załamanie relacji Majdana z ówczesnym prezesem PZPN. W programie "Cały ten Majdan" były reprezentant Polski opowiedział o kulisach swoich kontaktów z Bońkiem.

Przez długie lata Radosław Majdan był jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiego futbolu. Głośno było o jego życiu prywatnym oraz inicjatywach pozasportowych, lecz bramkarz ma za sobą imponującą karierę. Występujący od najmłodszych lat w reprezentacjach narodowych golkiper swoje pierwsze kroki w profesjonalnym futbolu stawiał w rodzinnym Szczecinie, jako wychowanek tamtejszej Pogoni.
Po wielu latach gry dla "Portowców" Majdan zdecydował się na wyjazd z kraju. Bramkarz występował w Turcji w Goztepe oraz Bursasporze, greckim PAOK-u, a nawet izraelskim Ashdod SC. Za tamtych czasów Majdan załapał się do kadry na mundial 2002. W Korei Południowej Jerzy Engel dał mu szansę występu w spotkaniu z USA.
Powrót do kraju nastąpił w 2004 roku. Majdan wraz z Wisłą Kraków walczył o awans do Ligi Mistrzów. Ostatnie lata swojej kariery piłkarskiej Majdan spędził w Polonii Warszawa, zarządzanej wówczas przez Józefa Wojciechowskiego.
Radosław Majdan szczerze o relacji ze Zbigniewem Bońkiem. Niewielu się tego spodziewało
Majdan z Polonią Warszawa był związany nie tylko jako piłkarz. Po zakończeniu kariery sportowej były już bramkarz pracował jako dyrektor sportowy, kierownik drużyny, rzecznik prasowy i w końcu również jako trener bramkarzy.
W 2016 roku Majdan uaktywnił się, działając przy kandydaturze Józefa Wojciechowskiego na stanowisko prezesa PZPN. Były właściciel Polonii Warszawa postanowił zawalczyć o fotel szefa polskiej piłki zeZbigniewem Bońkiem, który z kolei starał się o drugą kadencję. Walka wyborcza momentami była bardzo zajadła. Jak sam Majdan opowiada w programie "Cały ten Majdan" emitowanym przez "Przegląd Sportowy Onet" wpłynęło to na bezpośrednie relacje z Bońkiem. Panowie mają nie rozmawiać ze sobą od blisko dziesięciu lat.
- Dawno nie rozmawialiśmy. Nie rozmawialiśmy od czasów wyborów na prezesa związku, gdy Józef Wojciechowski stanął w szranki z prezesem Bońkiem - obwieścił Radosław Majdan.
Majdan wspominając tamtą walkę wyborczą opowiedział szerzej o jednym z głównych zarzutów kierowanych do ówczesnego rywala Wojciechowskiego. Jego sztab zarzucał Bońkowi złamanie statutu PZPN poprzez stały pobyt we Włoszech, a nie na terenie Polski.
- Zrobiliśmy taką konferencję, że Zbigniew Boniek przebywa we Włoszech, a nie w Polsce, co jest łamaniem statutu PZPN. I rzeczywiście to była prawda. Statut PZPN mówi, że tylko obywatel Polski może być prezesem PZPN. Nie chodzi o zameldowanie, ale gdzie płacisz podatki, bo to dyktuje miejsce, gdzie żyjesz. Jeżeli płacisz je we Włoszech to znaczy, że jesteś tam o jeden dzień dłużej, a tak było w przypadku prezesa Bońka - tłumaczył Radosław Majdan.
- Nie chce się odwoływać, czy był to dobry czy zły prezes. Uważaliśmy wtedy, że łamie statut PZPN, bo były dwa punkty: nie możesz być karany i musisz być obywatelem, czyli de facto płacić podatki w Polsce. I tak od słowa do słowa zrobiliśmy taki happening z dziennikarzami i tam sobie nie szczędziliśmy - skwitował były reprezentant Polski.
Tamte wybory nie potoczyły się po myśli Józefa Wojciechowskiego. W bezpośrednim pojedynku lepszy okazał się Boniek, który wygrał stosunkiem głosów 99 do 16 na swoją korzyść. Dla Bońka była to druga kadencja na fotelu prezesa PZPN. W 2021 zastąpił go Cezary Kulesza.
Zobacz również:













